Uwielbiam czasami wracać do "Kroniki ninja Jiraiyi", to moje takie małe guilty pleasure, obejrzeć odcinek z wielkim "xD" na twarzy, a potem czytać opinie dot. poszczególnych odcinków na Reddicie.
W tej serii fillerów to już wszystko było #!$%@? i to tak na amen, nawet muzyki nie potrafili podłożyć adekwatnie o grafice, fabule, postaciach, jakiejkolwiek logice, balansie i rigczu to nawet nie wspominam xD W Pierrot pewnie do dzisiaj nie wiedzą, jak można
źródło: comment_1592369311Li6xeqclmj5UTLFlz4ex3S.jpg
Ciekawi mnie czy Kishimoto zastanawiał się, żeby wątek Madary skończyć tak jak wszystko inne w tej serii. Wyobrażacie sobie kolejne piękne przemówienie po tym jak Naruto przekonuje go do porzucenia zła i jak na końcu ściska się z Hashiramą pieprząc jakieś dyrdymały o przyszłości wioski? xD

Samo kreowanie głównych przeciwników jest w tej serii genialne, Orochimaru, Pain, Tobi, Madara. Samo złoto, no nie licząc naturalnie totalnej porażki w postacie ostatniego bossa. Jeszcze