Piękne i smutne podsumowanie ostatniej drogi Tomka(nie moje):

Tymczasem u góry umiera Tomasz. Mimo emocji związanych z akcją ratunkową, gdzieś siedzi mi w głowie informacja, że prawdopodobnie wszedł na Nangę. Wszedł po tylu latach starań i wyrzeczeń. Liczyła się tylko Nanga Parbat. Nanga Parbat zimą. Dla niej poświęcił życie zawodowe, prywatne, palce... i, jak się okazuje, niestety prawdopodobnie życie. Powrócił na Nangę, mimo iż ta została zimą zdobyta (abstrahując, czy sam Tomasz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Głupie ale aż muszę wiedzieć jak myślał Mirki xD

#nangaparbat

Polak Rodak Tomek żyje i ma się dobrze ?

  • Tak 23.7% (31)
  • Nie 57.3% (75)
  • Nie żyje ale go uratują 19.1% (25)

Oddanych głosów: 131

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A może Mackiewicz upozorował swoją śmierć by wyłudzić kasę z ubezpieczenia? a pieniądze, które uzbierają dla jego dzieci to chyba pójdą na spłate zaległych alimentów, które płaciło państwo?
#nangaparbat
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ej wytłumaczcie mi jak to jest, bo jak ja miałem poważne odmrożenie stopy, to lekarz kazał mi się nie ruszać i nie stawać na tą stopę, a tutaj Eli chodzi... czy to kwestia że medycyna poszła do przodu (ja miałem to z 10 lat temu), czy lekarz mi gadał głupoty? Tak z ciekawości pytam.
#nangaparbat #himalaizm
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Człowiek umarł, albo umiera. Przykro mi z tego powodu, chociaż parę dni temu nie wiedziałem nawet o jego istnieniu. Szokuje mnie natomiast przygotowanie tej wyprawy oraz obrona skrajnej głupoty i bezmyślności. Taka wyprawa powinna być dopięta na ostatni guzik, a tu się okazuje, że nie było nawet podstawowego sprzętu, ale to nieważne, bo przecież robił to co kocha. Ale czy powinno się szanować również heroinistę balansującego na granicy śmiertelnej dawki w poszukiwaniu
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bolszoj: Skąd masz takie informacje? : "a tu się okazuje, że nie było nawet podstawowego sprzętu".
Albo to: "Gdyby Polacy musieli odpuścić K2 " ? Nie odpuścili - zorganizowali akcję ratunkową i po odpoczynku wracają realizować swoje plany.
Dla mnie Twój wpis to jest taki "groch z kapustą", że trudno się do niego odnieść.
  • Odpowiedz
@Danny33: A co z wiatrem, mrozem i sporo mniejszą siłą nośną na tej wysokości. Nie wiem jakie pułapy są w stanie osiągać takie niewielkie drony.
  • Odpowiedz
  • 15
@vector_cd2401 byłem wielokrotnie, nie było żadnego problemu, popijałem wino, czasem coś mocniejszego. Potem zawsze mięciutkie przyziemienie, a po jakimś czasie lot z powrotem.
  • Odpowiedz
@vector_cd2401: Jechałem kiedyś w Peru przez przełęcz Patapampa (prawie 5000 m n.p.m.). Bus zatrzymał się na chwilę w najwyższym miejscu na parę fotek. Chciałem pójść wysikać się za jakiś głaz leżący koło drogi. Po 5 metrach po zejściu z asfaltu stwierdziłem, że p------ę i leję tutaj. Dostałem zadyszki rozpinając rozporek.
  • Odpowiedz
@lronman: to nie jest droga, którą szli w tym roku. Na twoim screencapie jest Eisendle-Messner, a oni wchodzili drogą Kinshofera.
edit: tak naprawdę to nie wiadomo którą drogą wchodzili, różne portale różnie podają
  • Odpowiedz