Ale mnie to, za przeproszeniem, w-----a. Dzisiaj emitowana była druga porządniejsza seria z tego sezonu, mowa o Ryuugajou Nanana no Maizukin - i znowu filler. Materiału na kilka sezonów, a ci sobie znowu płacze i histerie urządzają... nosz kuźwa. Nie dostaliśmy praktycznie żadnych konkretów, tylko wszystko przeciągnięte ze starszych epizodów i bzdetne zapychacze (specjalnie przeskoczyłem cały odcinek, żeby upewnić się, że nie pieprzę głupot). Chyba to będzie tydzień fillerów.
Piąty epizod Nanany pozwolił mi wszystko zrozumieć i wycofuję wszelkie złe słowa o tej serii. Autor bardzo dobrze przemyślał tą zagrywkę fabularną. +1!
Trzeci odcinek Ryuugajou Nanana no Maizukin coś mi uświadomił - z jednej z lepszych serii w sezonie stała się ona jedną z... nudniejszych. Jak na fantasy/akcję, to trochę się mało dzieje w kolejnych odcinkach. Jak na romans, nie dzieje się praktycznie nic. Jak na komedię, to nie jest śmiesznie. Krótko mówiąc anime nie jest dobre w żadnym z gatunków, które reprezentuje.
A szkoda, bo twórcy mają naprawdę dobrą fabułę do opracowania. Sam pomysł