Ależ mnie dawno na mirko nie było. Opowiedziałbym wam #coolstory ale nie mam sił dziś, przypomnijcie mi koło środy. To po pierwsze. Po drugie dziś po raz pierwszy od dawna jeździłem swoim modelem :D Była na prawdę dobra zabawa :)
A po trzecie mam dylemat, czy czekać na F1 czy jednak iść spać i wstać za niecałe 2 godziny.
W drodze na szkolną halę, żeby potrenować latanie. Safety first. Chociaż co to zmieni, jak przypniemy pasami drona w tak rozklekotanym aucie, jakim jest ten oliwkowy fiat cinquecento kolegi?
@Visher: Main Controller, typu Wookong, Naza, Atmega, cokolwiek.
Dziwię się, że użyłeś silników z 1000kV, chociaż przy takich śmigłach to może dać radę. Nie wróżę jednak więcej niż 5-7 minut lotu. Ale to już pewnie wiesz.
No i śmigła nie bardzo - pójdą w drzazgi po najmniejszym uderzeniu (przerabiałem to).
Tak czy siak ja już latam, oczywiście nie obyło się bez gleb, ale już sprzęt ogarnięty ;). Jutro jeszcze tylko muszę
No tak, sporo nic nie pisałem o projekcie, że aż z rankingu wypadłem, ale po prostu mało czasu. Mam sporo zdjęć walących się po telefonie, ale zacznijmy od czegoś najnowszego: styropianowej obudowy jaką zafundowałem (czyt. sam wykonałem) naszemu dronowi. Powstała po tym, jak przy nauce latania stwierdziliśmy, że wersja z pianki od podkładów pod panele nie daje rady (i kolejne złamane śmigło..). A, no i tak: próbowaliśmy tym latać. Mamy filmy, ale
To nie fota a screen z symulatora. Grafika bardzo ładna. Znajomy ma z synem 3 samochody i 2 samoloty RC. A że jest teraz zimno to siedzą na symulatorze. Fajna chodź droga zabawa. Gra się sterując kontrolerem.
A po trzecie mam dylemat, czy czekać na F1 czy jednak iść spać i wstać za niecałe 2 godziny.
#f1 #pytaniedomirkow #modelarstwo #niewiemcojarobie