Piłkarze Legii odwiedzili dom dziecka.

„Smutno było patrzeć na te smutne twarze, pozbawione radości i wszelkiej nadziei” – powiedział 5-letni Piotruś.

Podczas spotkania piłkarze rozegrali towarzyski mecz z reprezentacją domu dziecka, zakończony wynikiem 2:2. Warto odnotować, że reprezentacja domu dziecka prowadziła 2:0, jednak w przerwie w wyniku adopcji stracili bramkarza.
#mecz
Młode polskie małżeństwo wyjechało do Norwegii, bo tam praca, zarobki lepsze itd. po kilku latach dorobili się trochę, nawet synek, Kamilek, się pojawił i zaczął trenować w piłkę w lokalnym klubie. Rodzice kupili mu koszulkę piłkarską, żeby się poczuł jak mały piłkarz.
Okazało się, że w tym samym klubie grał inny potomek polskich emigrantów, Martin. Martin nie był grzecznym chłopcem. Zobaczył kiedyś Kamilka w koszulce #legia, podszedł do niego i mówi: