U Rygielskiego wychodzi właśnie "syndrom wiecznej ofiary", którą zawsze każdy gnębił i znęcał się nad nim a teraz by podbudować swoją samoocenę i EGO poniża jakiegoś gnojka, który jest idiotą jakich mało, że tam pojechał XD

Podobne sytuacje były na streamie Grubego gdy wyganiał z meliny widzów -60kg wyzywając ich i szarpiąc :D
A gdy na U2 przyszli goście 190cm to wszyscy siedzieli cicho nawet jak w nocy było głośno i trochę