@Straszak01: Dodam, że najwygodniejszą i najpewniejszą opcją jest jechać pociągiem z Przemyśla do Lwowa. Samochód można zostawić w Przemyślu - niedaleko PKP jest parking strzeżony (50 zł za 4 dni płaciłem). Z dworca kolejowego do centrum można się dostać tramwajem nr. 9. Bilet kupujemy u motorniczej za 3 UAH.
  • Odpowiedz
#lwow Uwaga mirki wybierające się do Lwowa przez Medykę. Otóż marszrutki z Medyki/Szeginie do Lwowa dojeżdżają ale nie do centrum. Dojeżdżają do przystanku Lwów Metro / i tu trzeba się przesiąść na inna marszrutkę. Nie wiem co jest powodem - moja znajomość języka ukraińskiego nie pozwoliła mi dowiedzieć się, może tymczasowo tylko;)
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krzynek: jedź prywatnym busem, a nie rozlatującą się komunikacją publiczną. Koszt 100 złotych za przejazd do Lwowa ale dzielony na liczbę pasażerów więc wyjdzie po 20 zł, a jedzie mniej, niż godzinę i pod sam dworzec. Polecam Iwana w pomarańczowym Sprinterze, ale busiarzy kręci się tam cała masa.
  • Odpowiedz
@linek_big:Przewodnika nie miałem. Najlepiej samemu przejść, albo z przewodnikiem fizycznym. Kurcze nie pamiętam numeru marszrutki do której się przesiadałem ale spokojnie się dogadasz ;) Do klubów tam dane mi nie było jeszcze wejść.Od siebie polecam Operę bardzo tanio i bardzo ładnie w środku, jakiś spektakl można spokojnie obejrzeć.Taras widokowy na ratuszu albo kościele św Elżbiety. Wnętrze kościola sw Elżbiety. Kawiarnie b.dobra palona na piasku birmeńska, Teatr Piwa Pravda- wieczorem muzyka
  • Odpowiedz
@malachite: kontrola graniczna w trakcie jazdy, ale wyszedłem z pociągu 20 minut po przyjeździe w Przemyślu, bo w moim wagonie trwała nadal kontrola graniczna, a kolejne 2 wagony były pełne. Generalnie warto mieć zapas 30-60minut do następnego pociągu w Przemyślu
  • Odpowiedz
@Nicy: W miejscach tak oddalonych od życia turystycznego jak to, w życiu bym nie wyjął aparatu. Fotka z komórki. Po prostu okolicznym paniom nie spodobało się fotografowanie polskich reklam... :D
  • Odpowiedz
@PrawieJakBordo: koło 15:00 były już 5-6 km korki przed przejściem od strony Ukrainy, z racji, że od drugiej strony też nie puszczali samochodów, to nasz marszruciarz (po 15-minutowych przepychankach słownych z pasażerami i policją) dowiózł nasz pod prąd pod samo przejście. Nie chcę myśleć co by było, jakbyśmy wyjechali z Lwowa 1-2 h później...
  • Odpowiedz