@tangerine_: ach, nie zdążyłem dodać:


ale w sumie podałem go w inny sposób też :P

edit: to miłego raz jeszcze, ja wracam do ogarniania dziekanatu :)
  • Odpowiedz
@t3m4: No nic, gratuluję odwagi i stanowczości. Ja nie byłbym w stanie tak jednoznacznie określić, że jest to najlepsze co się przydarzyło po IV płycie :) Mógłbym natomiast napisać, że płyty I-IV były bardziej spójne i całościowo dobre, niż następne, na których znajdą się takie perełki jak No Quarter.
  • Odpowiedz