Ale miałem sen dzisiaj serio, Robert wygrał wyścig jadąc jako kierowca zastępczy w Alfie Romeo na torze w Canadzie. Po przekroczeniu mety Robert się rozpłakał na team radio, a gdy zjechał do PIT-Lane to wszyscy mu bili brawo. Na podium stanął z Maxem i Leclerciem, usłyszeliśmy po raz ostatni hymn mazurka Dąbrowskiego.
#f1
#kubica
#sen
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach