Jakieś pół godziny temu, na ulicy Lwowskiej, jakiś gość próbował się młotkiem włamać do sklepu z farbami. Kiedy ekspedientki wyszły zapytać co robi, odpowiedział, że się dobija, bo "a co, nie wolno mi?" Po czym kontynuował walenie młotkiem w szklane drzwi, aż do przyjazdu patrolu policji. Facet rzucił się z młotkiem do policjantów, ale wyciągnięta przez nich broń ostudziła jego zapał.

Moje miasto, takie piękne ( ͡° ͜ʖ ͡°
@gabek: Akwarium już się niczym nie różni od wiejskiej remizy. Wiem, bo jakieś 9-10 lat temu mieliśmy z chłopakami zajawkę na jazdę po imprezowniach w okolicznych wiochach [; Akwarium dzisiaj się wyróżnia tylko bogatszym wystrojem.