@wiktor-wkpl: nie wiem, nie mnie się pytaj. Już to pisałem w innym wątku - cały świat zrozumiał że to inne sporty i trzeba szkolić od zera, a PZKosz skraca swoje ligi żeby gracze 5x5 mogli zagrać na mistrzostwach. Przecież ci Łotysze czy Serbowie w 5x5 nie ogarnęliby gry w 3 lidze polskiej. W drugą stronę jak widać też to tak działa.
Zresztą po co mnie pytasz, napisałeś tyle komentarzy przez
@emel1: @pasta_alla_carbonara generalnie to na świecie już z 8 lat temu zauważono że 5x5 i 3x3 to są różne sporty i bycie solidnym nawet w Europie koszykarzem 5x5 nic nie gwarantuje w 3x3. Akurat pan Worthy de Jong, któremu dało się na starość przebranżowić, mówił o tym że nie da się łączyć sezonów 5x5 i 3x3, bo za dużo nawyków z normalnego kosza i za mało zgrania z kolegami
@emel1: konkretnej to nie, ale zasadniczo na pewno nie poszedlbym do knajpy z naganiaczem przed wejściem i wielkimi menu, jakbym byl w okolicy to bym pewnie poszedl do tej znanej prowadzonej przez wloskie babcie: https://www.youtube.com/watch?v=wj7heJCPLfs a tak to bym szukal po blogach gdzie chodzą lokalsi, chociaz poza okolicami Rzymu to carbonara w trattoriach wcaie nie jest taka popularna, czesto w ogole nie ma jej w karcie.
Piłka nożna, skoki, tenis, no dosłownie każdy sport zbiera wokół siebie bardzo specyficznych ludzi. Im nie chodzi o to żeby obejrzeć sport na najwyższym poziomie, popodziwiać talenty, nie, tyle to nie. Im zależy żeby "ich" człowiek wygrał, "ich" drużyna wygrała. Kibicują, przeżywają jak mrówki okres jak wygra ktoś urodzony z określonych kresek na mapie, tego samego sportowca by nienawidzili gdyby np. nie urodził się w Szczecinie tylko kilkadziesiąt kilometrów na zachód.
Szkoda tego meczu, ale prawda jest taka, ze żeby coś znaczyć w 3x3 trzeba mieć graczy trenujących tylko tę odmianę kosza. Biorąc graczy z 5x5 ciężko coś zdziałać. #koszykowka
Wszyscy tak jadą po polskiej reprze, ze az troche smutno. Jesteśmy na 20 miejscu w meskim rankingu, Mongolia 11, Łotwa jest 8. Nie jesteśmy absolutnie żadnym faworytem, to nie kadra 5v5 ze cos się większego może zadziać, nie rozumiem kompletnie hejtu.
Ponitka z zawodu brat Mateusza
Zresztą po co mnie pytasz, napisałeś tyle komentarzy przez