@900907: nie trzeba trenować do zawodów. Ja na przykład postawiłem sobie za cel zrobić w tym roku pierwsze 100km jednego dnia, zrobić 2kkm minimum do końca roku. To mnie motywuje. Dobry licznik/aplikacja pozwala cieszyć się postępami (coraz lepsza średnia, krótsze czasy przejazdu). Nie trzeba od razu byś sportowcem.

@Selcouth: W poprzednim rowerze miałem (nieprodukowaną już chyba) Sigmę 509, a teraz najtańszy licznik z deca + aplikację na tel.
  • Odpowiedz
NO WITAM KOLARSKIE ŚWIRY! Dziś już majóweczka pełną gębą. W tym roku wyjechaliśmy z żonką w Bieszczady. Jak tylko dojechaliśmy do domku, w którym mamy mieszkać, od razu wyrwałem do łazienki szykować sie na trening, wiadomo noga musi być gładka hehe. Dziś miałem zamiar rozpocząć pierwszy górski trening przygotowujący mnie do ULTRAMANa 2016, który ma być w tym roku organizowany w Iranie.Stałem tak kilka chwil pod domem uruchamiając w telefonie wszystkie systemy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 360
Jak ja zmarnowałem swoje życie na kolarstwo. 23 lata, dziewczyna, studia, dobra praca. I zawsze po pracy siadałem na siodełko, bo uważałem, że mi się należy te 4-5h pojechać w trasę. Właśnie zobaczyłem moje statystyki na endomondo. Spędziłem ponad rok w trasie, nic szczególnego nie robiąc i nie rozwijając się. Ba, nawet jak dziewczyna u mnie była, to dawałem jej starego górala i jechaliśmy razem gdzieś nad Wislę. Co za marnotrawienie czasu.
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach