Widzę, że już nawet w KNP nikt się nie kryje z ciśnięciem Żółtkowi, więc mogę chyba opowiedzieć jedną bardzo krótką anegdotę.

Żółtek umówił się z młodym dziennikarzem na wywiad, wywiad miał odbyć się jakoś wcześnie rano. No i dziennikarz przyszedł na spotkanie, które miało odbyć się w mieszkaniu Żółtka. No i Żółtek otworzył mu...w takim typowym januszowym, bawełnianym, białym podkoszulku i gaciach, a na stole leżała pusta butelka 0,7l Luksusowej :D I