• 2
@Kimbaloula ja odnoszę wrażenie, że im się nie chce. Są ociężali (nie piszę o Berto), brak koncentracji. Bardzo mało wygranych pojedynków 1on1. Nikt nie chce wziąć zespołu za fraki i go pociągnąć do lepszej gry. Nie jestem pewien czy powrót Rado coś by zmienił. Nie mam pomysłu z czego to wynika. Może z związku z kadrą, gdzie kilku piłkarzy myśli o nowych klubach/kontraktach? Chyba to był pierwszy mecz, od bardzo długiego
  • Odpowiedz
@Kimbaloula: @emitar: jeśli kapitanem jest ktoś taki jak Jędrzejczyk który od roku potrafi bardziej rozśmieszyć kolegów w szatni niż grać na boisku to czego oczekiwac. Kapitanem powinien być Malarz i by wziął ich za mordy szybko.
  • Odpowiedz
Bardzo pożyteczny mecz w Puławach. Domagamy się, aby każde spotkanie traktować jednakowo poważnie, ale tutaj aż się prosiło, żeby trochę poeksperymentować.

Terminarz nam sprzyja i trzeba to wykorzystać. Dziś niektórzy podstawowi zawodnicy mogli pauzować, w piątek mecz z Piastem, a pierwsze starcie z Sheriffem dopiero w przyszły czwartek. W efekcie można się w spokoju przygotować na 17 sierpnia i pod względem fizycznym nie powinno być żadnych wymówek. Dzisiejszy mecz oczywiście był po to,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wstyd. Inaczej nie da się tego nazwać. Pisanie o tym meczu to ostatnia rzecz, na jaką mam w tej chwili ochotę. Wolałbym pójść spać… ale i tak w końcu trzeba będzie się obudzić, a wynik z Niecieczy i tak pozostanie. To kolejna kompromitacja w tym sezonie, której nie da się zaakceptować.

Ostatnio miałem nawet przemyślenia na temat form spędzania wolnego czasu. Po całym tygodniu tyrania dobrze jest się odstresować, odpocząć, rozerwać, tak aby
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matixrr: W ogóle trzeba powiedzieć, że zmiany były dobre, każda na swój sposób się sprawdziła. Zarówno na Berto, jak i Pasquato, wydaje się, że jest nieco za wcześnie, ale to pokazuje, jakie są jeszcze braki. Gdyby Hama i Jędza grali regularnie na swoim dobrym poziomie, tego problemu by nie było.

O Włochu nie napisałem, że dużo widzi, a trzeba mu to oddać. Byłoby mu też łatwiej, gdyby koledzy pokazywali się
  • Odpowiedz
To się musiało w końcu stać, choć miałem nadzieję, że jeszcze nie teraz… Legia od dawna nie wyłożyła się w eliminacjach europejskich pucharów. W ostatnich latach miało to miejsce tylko z Celtikiem, ale to poza boiskiem. Ostatnie porażki to 1:2 z SV Ried i Rosenborgiem – ostatni sezon bez fazy grupowej. Teraz aż tak źle może nie będzie, bo nawet jeśli w rewanżu się nie uda, to jest jeszcze do zagrania runda
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kimbaloula: Do dzisiaj się zastanawiam jak na tak trudny wyjazd w europejskich pucharach można wystawić dwóch tak ofensywnie nastawionych środkowych pomocników. Jeżeli już Magiera chce wystawiać francuza i mączyńskiego razem to by się przydało ustawić za nimi kopczyńskiego. Hamalainen jest dobry na słabsze zespoły w ekstraklasie gdy legia gra w ataku pozycyjnym i ma dużo czasu na zagranie. Wg transfermarkt grając w 55 meczach legii jego bilans z mocnymi rywalami
  • Odpowiedz
@matixrr: Dzięki za gifa. Miałem wrażenie, że Mączyński mógł próbować skończyć to głową, ale jakoś źle się do tego zabrał.

Też bym wolał, aby Nagy zostawał dłużej na boisku. Razem z Hamą i Gui stworzyliby naprawdę groźny tercet, ale wczoraj zagrali razem tylko kilka minut.

Można też dodać Pasquato, który na razie jest zagadką, ale przynajmniej można mieć nadzieję, że na tej pozycji nie będą już grali zawodnicy na poziomie
  • Odpowiedz
W II rundzie eliminacji LM bez niespodzianki, za to z dwoma pewnymi zwycięstwami. Jak rzadko kiedy ten etap posłużył po prostu za porządniejszą rozgrzewkę przed kolejnymi wyzwaniami.

Ten mecz był jeszcze bardziej sparingowy niż myślałem. Zastanawiałem się, czy trener nie za szeroko poszedł ze składem. Awans pewnie i tak był niezagrożony, to uwaga bardziej w kontekście ciułania punktów. Okazało się, że na Mariehamn wystarczyliby pewnie Magiera z Vukoviciem, Kowalewskim i kilkoma innymi członkami
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matixrr: Z tą obroną to prawda, co tylko potwierdzałoby teorię, że sam powrót Pazdana wszystkich problemów nie rozwiąże. Ten układ pozwala, aby Jędza grał na mniej odpowiedzialnej pozycji, ale to za mało.

Środek pola, fakt, rozkręcał się powoli. I chyba mimo wszystko lepiej wyglądał z Kopczyńskim niż z Makowskim. Ale w drugiej połowie w ogóle już gra się otworzyła i przypominała bardziej sparing lub podwórko.

Mi najbardziej podobał się Michalak,
  • Odpowiedz
@Kimbaloula: od dłuższego czasu mam przyjemność czytać Twoje posty po meczach Legii i chciałbym Ci tylko powiedzieć że dziękuje za nie wszystkie i czas nad nimi poświęcony, a przede wszystkim mam ogromną nadzieję że nie przestaniesz ich tworzyć w nadchodzącym sezonie :)
  • Odpowiedz
@matixrr: Właśnie nie wiem czy Nagy nie zszedł tak szybko z powodu zmęczenia oraz tego, że był często faulowany. Nie miał łatwego życia w tym meczu i pewnie nikt nie chciał go nadmiernie forsować.

Do Malarza nie mam pretensji o karne, choć rzeczywiście kiepsko to wyglądało. Dał się zwieść za każdym razem i to właśnie o tyle dziwne, że w poprzednim sezonie dwa karne wyjął.

U Sanogo podobała mi się mobilność, bo
  • Odpowiedz
Ostatnia kolejka wyglądała tak, jak cały sezon. Legia jak nikt potrafi się wpędzić w kłopoty, by potem się z nich wydostać. Pościg sprzed roku został pobity, do odrobienia była większa strata, a rywali aż trzech, z czego każdy na dobrym poziomie. Dla jednych nie będzie to nic nadzwyczajnego, a dla mnie to kolejny sukces, o który wcale nie było łatwo.

Tak jak można było się spodziewać, mecz z Lechią był niezwykle ciężki. Już
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tym razem udało mi się połączyć wszystko – zarówno obejrzeć mecz w czasie rzeczywistym, jak i potem powtórkę, a także jeszcze zerkać na multiligę. Ostatnio pisałem, że nie mam na to czasu… i to niestety wcale się nie zmieniło, a więc teraz będę miał spory deficyt. No ale i mecz, i komentarz, muszą być.

Za nami być może najtrudniejszy mecz w fazie finałowej, choć bez wątpienia ten z Jagiellonią też mógł do tego
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Na początek proszę o docenienie. Po raz pierwszy od kwietnia 2013 nie mogłem obejrzeć meczu Legii na żywo, choćby w telewizji. Na potrzeby własne, jak i niniejszego wpisu, udało mi się obejrzeć nagranie całego meczu z Jagiellonią już po jego zakończeniu. Oczywiście nie to jest powodem do dumy, a to, że udało mi się przez 2,5 godziny osiągnąć całkowite odcięcie informacyjne i nie miałem choćby pół spojlera. Przy moim uzależnieniu od informacji,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matixrr: Spostrzeżenie odnośnie ławki jest tyle prawdziwe, co przykre. Niby w kadrze nie brakuje zawodników, ale jak przyjdzie co do czego, to okazuje się, że nie ma kogo wpuścić. Zgadzam się z tym, że skoro nie potrafiliśmy udowodnić swojej wyższości piłkarskiej, to potrzebowaliśmy więcej walczaków. Tymczasem Kuchego nie było, Nagy jako rezerwowy niewiele pokazał, a Necid wszedł trochę za późno (moim zdaniem w tej rąbance odnalazł się lepiej niż Hamalainen).
  • Odpowiedz
Wszystko układa się idealnie. Do tego stopnia, że Legia nie musi wygrać wszystkich meczów do końca, aby zdobyć mistrzostwo. W Białymstoku wystarczy jej remis i dopiero z Koroną i Lechią zwycięstwa byłyby obowiązkowe. Na szczęście o takim scenariuszu nikt głośno nie wspomina i cieszę się, że nie ma żadnej kalkulacji, bo nie jest to odpowiednia pora na to.

Teza, że Legii dobrze się wiedzie w ważnych meczach, ma coraz więcej argumentów za sobą.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rekord wyrównany. Legia wygrała 10 wyjazdowych meczów z rzędu, co udało się w przeszłości osiągnąć Wiśle Kraków i Lechowi Poznań. To dobra wiadomość. Zła jest taka, że teraz przed nami dwa mecze u siebie i w zasadzie oba trzeba wygrać.

Pierwsza połowa mogła zrodzić wiele wątpliwości. Ja wprawdzie już jakiś czas temu przestałem przykładać największą wagę do stylu gry, nie spodziewając się rychłej poprawy. A tutaj w zasadzie zupełnie zrezygnowaliśmy z przetrzymywania piłki,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cały czas to samo. Na ogół podpieranie się formą domową lub wyjazdową to tylko takie uzupełnienie, ciekawostki. Jak się nie ma o czym napisać, to można z tego skorzystać. Ale w przypadku Legii nie da się uciec od tego, jak diametralnie różne wyniki osiąga na swoim stadionie i poza nim. Nawet jeżeli gra pozostaje mniej więcej na tym samym poziomie.

Na 16 meczów u siebie Legia wygrała tylko 6. Wiosną straciła punkty 4
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@matixrr: Z Rado to prawda, należy mu się ławka, ale nie bardzo kto ma go zastąpić. Podobny problem z innymi, jak z Kopą.

Odnośnie Hlouška, ja mimo wszystko uważam, że ostatnio gra lepiej w ofensywie. Z Pogonią, Lechem i dzisiaj miał kluczowe asysty. W tyłach jest gorzej, co też dzisiaj zaznaczyłem.

Vadis i inni na pewno mieliby łatwiej, gdyby ktoś pokazywał się na pozycję. Jakoś Nagy mógł to zrobić z
  • Odpowiedz
Nie ma lekko. Jeden dłuższy wpis już poszedł, pora na następny. Choć tym razem chyba nie ma potrzeby się rozpisywać. Przy zwycięstwie zawsze tak jest, zwłaszcza gdy w tabeli praktycznie nic nam ono nie daje. Ale czy Real, czy Chojniczanka, czy Cracovia – wpis jest, i tym razem nie będzie inaczej.

Coś jednak w tym jest, że Legia lubi grać z Cracovią. Seria wygranych z tym zespołem jest naprawdę imponująca. Z trzech teoretycznie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Uzupełniając: przeczytałem, że Rado od stycznia gra z kontuzją, a Jędza, delikatnie mówiąc, niesportowo się prowadzi. Coś z tym trzeba zrobić, choć Rado pewnie najwcześniej po sezonie mógłby przejść zabieg. Oby nie skończyło się to jak z Vrdoljakiem. Jędzę trzeba jak najszybciej postawić do pionu, ale jego forma ostatnio się nie zmieniła, więc nie wiem, czy w ogóle ktoś reagował.
  • Odpowiedz
@Kimbaloula co do Mulę, takie samo zdanie, wczoraj kilka fajnych przerzutów, ogólnie lubię jego grę i nie wymagam dużo asyst bezpośrednich, bo po prostu dobrze reguluje tempo gry i potrafi umiejętnie wyprowadzić piłkę.
  • Odpowiedz