Jak ja nie znoszę takich meczów. Im bliżej rozpoczęcia, tym więcej dopisywania trzech punktów zawczasu, a wiadomo, jak to się najczęściej kończy. To dopiero trzecia strata punktów ligowych w tym roku, ale kolejna w bardzo słabym stylu. Wynik nie był dziełem przypadku, a zwycięstwo byłoby po prostu niezasłużone.

Nie chce mi się doszukiwać przyczyn niepowodzenia, bo pewnie w większości są one takie same, jak wcześniej. Grając u siebie ze słabszym przeciwnikiem trzeba przede
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Za każdym… razem. Dziś można się było poczuć jak podczas meczu w Gdańsku, jak podczas pierwszego meczu z Lechem, trochę jak w Lubinie, i tak jeszcze pewnie kilka innych meczów by się znalazło. Powtórzyło się sporo historii, które znamy z tego sezonu, a i tak ciężko uwierzyć w to, jak potoczył się mecz z Lechem w Poznaniu.

Mam taką trochę niewdzięczną rolę. Legia wygrała piąty mecz z rzędu, a na wyjeździe ósmy –
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kimbaloula: zwróciłbym jeszcze uwagę, że Legia coraz lepiej gra atakiem pozycyjnym na połowie przeciwnika i to dość produktywnie, często kończy się to strzałem lub SFG.
Druga rzecz, to trener - Magiera to 12 zawodnik, zmiany zawsze coś dają, mimo, że czasami wyglądają dziwnie, zazwyczaj wchodzi dżoker, w tej rundzie zmiennicy strzelili już 4 gole (Hama, Kuchy i Szymański), z czego 3 bardzo ważne.
  • Odpowiedz
@Oskarek89: Na stadionie podają liczbę tych, którzy przyszli, ale te rozbieżności z licznikiem na stronie są jakieś podejrzane. Rozumiałbym różnicę 2-3 tysięcy, ale nie 6.

Na Lecha Kuchy w ataku byłby dobrą opcją, dobrze też że po słabym meczu z Lechią Hamalainen nawet nie ruszył się z ławki. Może wreszcie będzie jakaś namiastka konkurencji w składzie, biorąc pod uwagę nie tylko Nagya i DCC, ale też Vako czy Szymańskiego.
  • Odpowiedz
Rzadko kiedy jest okazja, aby dłużej się wypowiedzieć i aby nie dotyczyło to meczu. Do tej pory chyba raz mi się to zdarzyło, po zwolnieniu Berga. Choć wtedy minęło zaledwie 21 miesięcy, miało się wrażenie, jakby zakończyła się pewna epoka.

Przez niewiele krótszy okres współwłaścicielem Legii był Bogusław Leśnodorski, bo zaczęło się to w styczniu 2014. Prezesem został rok wcześniej, 10 grudnia 2012 roku. Wzorem tekstów o trenerach: swoją funkcję sprawował przez 1563
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@4kroki: Nikolić, jak każdy dobry zawodnik, jest praktycznie nie do zatrzymania na dłużej w klubie. Był bardzo istotny, ale przed jego przyjściem też były sukcesy. Chciałoby się, aby skauting działał na lepszym poziomie niż do tej pory i aby zastępowanie takich zawodników było łatwiejsze, teraz ryzykujemy odbudowywanie bardziej znanych zawodników, co z Vadisem się udało, ale z Necidem na razie nie.

Legia do tej pory stawiała raczej na doświadczonych, w
  • Odpowiedz
@niczego_nie_osiagne: Zgadza się. Liczyłem na jakąś poprawę ofensywnych stałych fragmentów, Dąbrowski był blisko, ale to niewiele. Lechia też miała okazję tylko po SFG, bo my faulowaliśmy w gorszych miejscach niż oni. Pierwsza połowa zupełnie do zapomnienia.
  • Odpowiedz
To wciąż nie jest to, ale ja nie zamierzam dziś specjalnie narzekać. Zostaliśmy nieco rozpieszczeni dobrymi występami jesienią. Ja wciąż wierzę, że kilka efektownych zwycięstw w tej rundzie jeszcze będzie, może w najmniej spodziewanych momentach. Teraz wpadają punkty i to jest najważniejsze.

Jeśli miałbym porównać mecz z Wisłą do jakiegoś innego z tego sezonu, przychodzi mi na myśl spotkanie z drugą drużyną z Krakowa. Graliśmy wtedy kilka dni po Realu (3:3) i łatwo
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kimbaloula: ja się zastanawiam co Magiera zrobi z Dąbrowskim jak Rzezniczak się wyleczy. Na razie jest bardzo dobrze i trochę się martwię ze po prostu go zdejmie.
Zmiany w ostatnich meczach to wiadomo... i nie jestem jednak taki pewny ze Lechia przegra 3 mecze z rzędu ale zobaczymy
  • Odpowiedz
Ta runda to na razie droga przez mękę. Ale przynajmniej w meczu w Lubinie widać było jakieś symptomy poprawy – na razie było ich mało, ale i tak więcej niż we wcześniejszych kolejkach. W dalszym ciągu jednak głównym pozytywem dzisiejszego dnia jest wynik, który udało się uratować.

Od samego początku widać było, że nie będzie tak samo jak z Ruchem i Termaliką. Nie było jeszcze wiadomo, jak zagra Legia, ale rzucało się w
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szkoda. Przyjemny bonus, jakim miały być mecze z Ajaxem, kończy się lekkim zawodem i rozczarowaniem. Wszystko z powodu przebiegu gry, który do końca dawał jakąś nadzieję na awans.

Ja nie zamierzam się pastwić nad piłkarzami Legii. Swoje podsumowanie zacznę od tego, że i tak zagrali jeden z lepszych sezonów w europejskich pucharach w ostatnich latach, licząc wszystkie polskie kluby. Już sam udział w fazie grupowej LM jest nieporównywalny ze wszystkimi wynikami od 20
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kimbaloula: Ja również wierzę w to że Chukwu i Necid odpalą. Wydaje mi się że będzie z nich porównywalny pożytek co z duo Niko, Prijo, albo nawet większy. Z przyjemnością będę śledził ich poczynania.
Największy błąd transferowy był taki że nie ściągnęli napadziora który byłby o klasę wyżej niż jakikolwiek piłkarz który kiedykolwiek grał w Ekstraklasie, który z miejsca wszedłby i namieszał w obronie rywali, a tak trzeba czekać aby
  • Odpowiedz
To jest dramat. Przynajmniej na teraz, bo na razie to tylko jeden mecz. Ale bardzo niepokojący, nawiązujący mocno do czasów Hasiego. Magiera z czymś takim jeszcze się nie mierzył i jest to dla niego kolejne duże trenerskie wyzwanie.

Skojarzenie mam z dwoma meczami. I nie, nie chodzi mi o mecz Legia – Ruch 2:3 z 2011 roku, tak chętnie przypominany przez Canal+. Bardziej Arka z tego sezonu, gdzie też przegrywaliśmy u siebie 0:3,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kimbaloula: Niestety za wynik w całości odpowiada Magiera. Młodzież (Szymański) powinna ogrywać się w końcówkach spotkań, a nie wychodzić od pierwszej minuty. Legia grała w 8. Szymański - TRAGEDIA, totalnie zagubiony nie wiedział jak się ustawić aż mu koledzy musieli palcem pokazywać gdzie powinien być. Kopczyński - jeszcze dziś bym go w---------ł za bezmyślne bieganie, unikanie gry, straty piłek i ciągłe granie do tyłu. Zupełnie nie rozwojowy piłkarz ale rozumiem,
  • Odpowiedz
@pijecolezbiedronki: Chodziło mi o wyniki od 16. kolejki, czyli tych samych przeciwników, których mieli i Hasi, i Magiera.

@Lord_Vladek: Niestety muszę się zgodzić, środek to była katastrofa. W idealnym świecie byłoby tak, że graliby w tej formacji Moulin i jakiś defensywny pomocnik z prawdziwego zdarzenia, a dla takich piłkarzy jak Kopa i Jodła byłaby przewidziana co najwyżej ława. Kopczyński stracił już zbyt dużo czasu na ławce oraz przez
  • Odpowiedz
@kemba_kukuczkov: Sam, tymi ręcyma.

Niezależnie od tego, że jest problem z napastnikami (bo nie ma co ukrywać, że jest), to pomocnicy też muszą wziąć strzelanie na siebie. Z nich, aktualnie tylko Radović ma naprawdę dobre liczby.
  • Odpowiedz
@zasypiam: Ale ja się zgadzam z tym, że Rado gra zbyt indywidualnie. To jest chyba ten problem, żeby te wszystkie "dziesiątki" chciały współpracować, a nie grać swoje mecze.

Jeśli chodzi o Vadisa, to na pewno nie była to jeszcze forma z jesieni - tej na razie chyba jeszcze nikt w zespole nie ma. Ma też problem fizyczny, nie wytrzymuje całych meczów. Ale w dalszym ciągu to on stwarza największe zagrożenie
  • Odpowiedz
@Kimbaloula: mi się trochę wydaje, że pod wpływem Legii gra zespołów w Ekstraklasie w końcu się zmienia - nie chcą bronić za wszelką cenę, tylko też pokazać, że potrafią ładnie grać co przy obecnej formie Legii owocuje jeszcze większymi bęckami
  • Odpowiedz
@Kimbaloula: Legia stała się klubem, którym gdy jak wyjdziesz do biedry na 15 minut to przegapisz 4 gole. Tak było jak się spóźniłem na mecz z BVB i dziś jak wyszedłem przy 2:0
  • Odpowiedz