@wujeklistonosza: Zdarzyło mi się kiedyś cały weekend nad tym spędzić, więc chyba aż tak nudne to to nie jest. A op czołg B2, który losowania ma +0, tj. tylko swój tier i niżej w pewnym sensie rekompensuje minusy tej gry :)
Przymierzam się do kupienia jakiejś niedrogiej planszówki/karcianki. Przejrzałem internet i zrobiłem małą listę, mi.in List Miłosny, Zombiaki, Schotten Totten, 7 smoków, Światowy Konflikt, 6 bierze itp. Jaki sklep w Warszawie polecicie żeby był jak największy wybór gier w tym stylu? Chodzi o sklep fizyczny, przez internet już nie zdążę (prezent na święta). Liczę na Was :)

#grybezpradu #warszawa #karcianki #planszowki #karty
Polecicie jakąs dobrze grywalną karcianke/kolekcjonerską na #steam ? Chciałem na własna rękę coś pobrać, wybór padł na F2play była w 'top popular'- "infinity wars", ale po zainstalowaniu okazuje się, że Polska nie może grać :(

@ajfel: Trochę opóźniona wiadomość, ale Infinity Wars jest przecież dostępne dla polaków? Wiem bo gram od paru miesięcy i żadnych problemów nie miałem. Spróbuj pobrać jeszcze raz bo około miesiąca temu mieli jakiś problem z serwerami.

Te wszystkie "f2p" karcianki działają na zasadzie- wygrywa ten, kto zapłacił więcej.


Na szczęście ta informacja nie tyczy się Infinity Wars, gra w żadnym stopniu nie wymaga od nas jakiegokolwiek wkładu realnej kasy. Wszystkie karty,
Miałem wczoraj planszówkowy dzień (od 10:30 do 23 łupałem z przerwami na zmianę miejscówki) pograliśmy w sporo karcianek (Prawo Dżungli + dodatek, Dobble, Ucho Króla, Zombie! Ratuj się kto może, Shinobi: Wojna Klanów, Cytadela, Hanabi, List Miłosny, Podziemne Królestwa, Korsar, Monster High Potwornie wciągająca gra), ale najwięcej śmiechu (aż do bólu przepony i płaczu) mieliśmy przy Win, Lose, or Banana, polecam głupkowate gry :)

#gryplanszowe #karcianki #grybezpradu
Pobierz
źródło: comment_67C9yK8n5vQsZDI0BPAhRgBPKBIrJDGx.jpg
@Piter128: są 3 karty, po rozlosowaniu ten kto ma Win musi zgadnąć kto ma Banana, jeśli mu się uda to wygrywa z Banana, a jeśli nie to wygrywa Lose :D (to że rechotaliśmy jak norki wynika z okoliczności i tego, że przez wiele rozdań nikt nie potrafił namierzyć Banana i ciągle wygrywał Lose)
Mirki szukam gry karcianej w którą grałem bardzo dawno temu z znajomym, niestety nie pamiętam nazwy a sama gra była swego czasu rzadka. Była to gra karciana w której chodziło bodejże o zbieranie jakiś punktów, można było je odebrać przeciwnikowi jeśli mnie pamięć nie myli. Najważniejszą wskazówką jest to że była ona związana z Orkami lub innymi podobnymi stworzeniami. Gra była zrobiona z dość dużym humorem. Pamiętam że była tam karta "Ktoś
Potrzebna mi pomoć w dokładniejszym zidentyfikowaniu gry autorstwa Reinera Knizi:

Monster High - Potworrrnie wciągająca gra

http://www.rebel.pl/…/Monster-High-Potworrrnie-wciagajaca-g…

Nie mogę odszukać jej na BoardGameGeek ani też na stronie autora, przypuszczam, że to reedycja w nowym temacie jakiejś starszej gry.

Gra składa się z 14 unikatowych kart (postaci/potworów), każda w 4 egz. (razem 56 kart). Dostajemy na start 3 karty i 3 różne karty ladują na stole, wykładając kartę zostawiamy ją na środku
@antros: Ja bym po prostu skontaktował się z wydawcą Monster High czyli Egmont Polska tu: gryplanszowe@egmont.pl - myślę, że powinni wiedzieć na bazie jakiej gry Knizi jest Monster High ;-)

Akurat na maile w miarę szybko odpowiadają, bo już raz w jednej sprawie się z nimi kontaktowałem ;-)
Polecam szczerze karciankę GOSU, ma w mym odczuciu główne zalety gier LCG i CCG (unikatowe, pięknie ilustrowane karty, które oferują wiele kombosów, taktyk etc.), a jednocześnie nie posada ich wad (nie trzeba kupować za ciężkie pieniądze ciągle nowych bosterów czy dodatków i tracić czas na szlifowanie talii, oczywiście dla kogoś kogo aspekt kolekcjonerski czy wysoki próg wejścia nie odstraszają to nie wady :P).

W grze rekrutujemy goblińskich wojowników do swojej armii z
Pobierz
źródło: comment_7oiDEImsZOolnMAlQIlLqNFJ3N8v5pGW.jpg
@kozaqwawa: nie musisz mi tego pisać, zresztą widzisz na zdjęciu wyżej też karcianki popularne pod koniec lat 90 tych :), do dzisiaj pieczołowicie przechowuję wszystkie numery Inferno (pierwszego i chyba jedynego magazynu po polsku wyłącznie o karciankach)