Załóżmy, że wsiadam do pustego, "trzydrzwiowego" tramwaju w GOP'ie bez biletu. W tramwaju jest tylko motorniczy i ja, więc na logikę dopóki ktoś inny nie wsiądzie, żaden kontoler nie wlepi mi mandatu.
No ale teraz są dwie sytuacje:
1. Wsiada jedna albo dwie osoby, które (później) okażą się być kontrolerami a ja wychodzę tym wolnym wyjściem. I teraz pytanie: czy mają prawo mnie skontrolować już po wyjściu z pojazdu? Czy mają prawo wypisać
No ale teraz są dwie sytuacje:
1. Wsiada jedna albo dwie osoby, które (później) okażą się być kontrolerami a ja wychodzę tym wolnym wyjściem. I teraz pytanie: czy mają prawo mnie skontrolować już po wyjściu z pojazdu? Czy mają prawo wypisać












