Jadę nad jezioro. Za 10 min mam wychodzić a jeszcze w cale się nie ogarnęłam. Popływać chętnie popływam, ale potem smażyć się na słońcu - fuuj, nie dla mnie. Niestety moja koleżanka uwielbia i będę tam kilka godzin. Krem przeciwsłoneczny juz mi się prawie cały skończył. Taki bóóóól... Od razu zaznaczam, że nie wyglądam jak wampir, opaliłam się jeżdżąc na rowerze. I tyle mi wystarcza :P

#jezioro #opalanie
@Ryrzy: Laptopa, nóż, drugi nóż, scyzoryk, śpiwór, opcjonalnie namiot. Bielizna, ręcznik, kąpielówki(no, chyba że ktoś woli "na waleta" :D ). Kiełbasę, ogórki, alkohol. Apteczka pierwszej pomocy, coś na oparzenia i coś przeciw komarom. Źródło ognia(zapałki/zapalniczka/krzesiwo). No i opcjonalnie coś do jedzenia :D
  • Odpowiedz