@xDawidMx: Temat Walencika powraca jeszcze w kilku kolejnych latach. ! W jednej z nich w celu pozostania na Ojcowiźnie z rodziną, Walencik musi przynosić codziennie rano Traczowi szklankę świeżego mleka, prosto od jego krowy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Mówcie co chcecie, ale ja w Traczu najbardziej szanuję te jego krótkie riposty lub podsumowania.

Andżela do Wójta: A więc to Pan ma dla nas odzyskać dziecko.

Tracz: Ta, to nasz bocian.


#janusztracz #tracz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#plebania #janusztracz
Mógłby mi ktoś wytłumacz fenomen Tracza? Ok, rozumiem, że no jest to postać, która na tle całego serialu wybija się mniej więcej tak, jak Tomasz Sikora wybijał się na tle pozostałych polskich biathlonistów, ale no jak popatrzymy na jego faktyczne osiągnięcia, to ja tam widzę prawie wyłącznie porażki. Oglądałem kompilacje z dwóch pierwszych sezonów i ani razu nie udało mu się odnieść pełnego zwycięstwa.
Spór o fresk to porażka na całej linii i właściwie on sam składa się z kilku porażek.
Fajnie, że pojechał na początku z Włodarczyk, ale koniec końców to ona z nim wygrała.
Spór o ojcowiznę - nie udało mu się otworzyć tego burdelu, a gdyby Walencik bardzo tego chciał, to nie dostałby nawet hajsu za pożar.
5 tysięcy z przemytu, które dał siostrom zakonnym to jeszcze większa porażka, upokorzyła go własna żona.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Poszukiwacz_Brakujacej_Puenty:
Sam na początku sobie odpowiedziałeś poniekąd. Tu nie chodzi tyle o "sukcesy" tej postaci, ale że wybija się ona spośród pozostałych m.in za sprawą dobrego aktora. Wybija się też tym, że tak naprawdę nie jest czarno-biała. Pozorne wcielenie zła jakie widzi w nim przeciętny widz Plebanii to dość powierzchowna ocena, ponieważ każde jego działanie jest logicznie umotywowane. To rozmycie dobra i zła jakie towarzyszy Traczowi i cała otoczka wokół
  • Odpowiedz
@kontik: No Tracz jest nastawiony na zysk i osiąganie własnych celów - wyjątkiem jest chyba ta akcja z freskiem, gdzie cel nie do końca pokrywał się z zyskiem - przy okazji można było tam zauważyć hipokryzję, bo przecież zawsze powtarza, że zysk idzie nad emocjami. No i przez praktycznie cały pierwszy sezon można było odnieść wrażenie, że Angelika jest dla niego tylko kolejną rzeczą, którą kupił, a przy tym włamie
  • Odpowiedz