W starej Operze 12.x miałem takie zajefajne rozszerzenie. Tab Vault się nazywało. Pokrótce, by nie marnować ani pamięci RAM, ani też zbędnie zaśmiecać zakładek w systemie, wrzucało się strony właśnie do tej "krypty". Występowały tam one jako, po prostu, linki do danych stron, można było dostać się do nich klikając w ikonkę rozszerzenia obok paska adresu, pokazywała nam się ich lista i można było je usuwać otwierać i organizować w sekundę. Do
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach