Strasznie nie lubię tego w fandomach, że każdą #tomboy dziewczynę, lub dowolną która się mniej "kobieco" zachowuje przypisuje się do posiadania orientacji homoseksualnej lub bi.
Mówię głównie o kreskówkach, czy serialach w których nie są jasno określone upodobania postaci. Np Rainbow Dash xD czy chociażby Marcelina z pory na przygodę, jeszcze zanim zaczęto pokazywać jej relację z PB.
Jakby nie można było wyglądać neutralniej płciowo, a jednocześnie nie wpadać do tego boxa
Kiedyś w technikum zaprzyjaźniłam się z moim byłym przyjacielem, poprzez rasizm.
W 1 klasie, jak jeszcze nikt nikogo nie kojarzył przypadkiem usiedliśmy chyba w 3 salach komputerowych obok siebie. Mieliśmy czarnego kolegę i raz, w jakieś 1-sze dni szkolne, pod nosem powiedziałam jakiś żart o czarnych, jak mówił. Kolega siedzący obok to podłapał i zaczęliśmy się wymieniać żartami. Świetnymi funflami byliśmy. Potem doszła do naszej klasy koleżanka, która stała się moją ówczesną przyjaciółką. Byłam wtedy ich
Ja fajna (really) też poza internetem, tylko po prostu nie mam czasu spotykać się z ludźmi i odpisywać na wiadomości. Sorry memory, zarobiona jestem, trzeba grać w hehstona.
W dżaponi najbardziej lubię to, że o ile w amerykańskiej/europejskiej popkulturze ciężko trafić na postać #intp o tyle w animcach, pojawiają się stosunkowo często, w ramach komicznych, nerdowskich zwyczajów, albo analitycznego podejścia w rozwiązywaniu spraw kryminalnych xD [taki typical L z dead note]
A szczególnie trudno o postać kobiecą, bo cechy analityczne są zazwyczaj kojarzone z mężczyznami