Pamiętam panel poświęcony migracji. I panią, jakąś artystkę w wieku (nie jest to może kulturalne, ale bez tej informacji opowieść będzie niepełna) zdecydowanie postbalzakowskim. Pani ta, z wielkim zaangażowaniem, właściwie radością, opowiadała o perspektywie napływu migrantów. O tym, że to są cudowni ludzie i że dzięki ich genom Europa wypięknienie. I ze zdziwieniem przyjmowała jakiekolwiek związane z migrantami wątpliwości. Na koniec stwierdziła, że oczywistym jest koniec białej rasy. I właściwie ras w
Globalizacja: kiedyś uwielbiana, dzisiaj nienawidzona. Co czeka gospodarkę?

Globalna gospodarka zaczyna się fragmentaryzować. Świat zaczyna przypominać oddzielone bloki, w których krystalizują się nowe odsłony globalizacji, globalizacji w skali mikro.
z- 0
- #
- #
- #
- #
- #
- #

