Doszedłem ostatnio do konkluzji, że ludzie często wiedzą o tym, że innym to się zdarzyło ale za wszelką cenę nie chcą przemyśleć co zrobią jak im się to zdarzy.
Nazwałbym to syndromem bycia wyjątkiem od reguły
Nazwałbym to syndromem bycia wyjątkiem od reguły


















