@rebelyell: patrząc na tę listę, mam poczucie dziury w głowie.

Siistry Williams, Sharapova, jak przez mgłę Hingis i Mauresmo. Potem długa pustka, aż do Świątek. No, moze jeszcze Azarenka się gdzieś przewinęła w międzyczasie.
  • Odpowiedz