Ostatnimi czasy po raz kolejny daje się poczuć, jak nisko jakościowo w Polsce wypadają produkty międzynarodowych marek. Chociażby taki Lipton - moja matka po powrocie z Włoch przywiozła herbatę. No niby herbata jak herbata, ale w smaku coś zupełnie innego. O ile polski Lipton smakuje jak woda o kolorze herbaty, tak ten włoski stoi o 3 poziomy wyżej jeśli chodzi o smak.
I nie żalę się, że w Polsce #!$%@? itd (bo
I nie żalę się, że w Polsce #!$%@? itd (bo























#tesco # zakupy #herbata #mindfuck