@PiccoloColo: Ja bym wyrzucił. Kiedyś, kiedy jeszcze byłem idiotą, parzyłem yerbę w sposób, że zalewałem susz jednego dnia raz, piłem a potem zalewałem ten sam susz na drugi dzień. Stąd wiem czemu nazywają yerbę "wywarem z petów". Kieruj się własnymi eksperymentami. Im świeższa herbata tym lepiej, to nie są sklepowe gotowce.