Mirki przypomniało mi się, jak w gimnazjum, dokładnie w trzeciej klasie, w mojej szkole były targi edukacyjne. Przyjeżdżały różne szkoły, licea, technika, zawodówki oraz szkoły specjalne. Każda z nich przedstawiała się, zapraszała gimbuski, aby wybrały właśnie tę szkołę itd.

Szkoły miały swoje stoiska na którym rozdawały ulotki, długopisy i cukierki. Chodzę sobie po tych stoiskach ze znajomą (taka 8/10 nawet z przymrużeniem oka ale mało ważne), nagle ona mówi, że idzie dla
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach