Na delivery w Rzeszowie dziś żniwa, brakuje kurierów, ale mało płacą. Zamówienia ciągle wpadają, ludzie zamawiają, bo gotować samemu się nie chce, ale stała się rzecz dziwna. Otóż Uber wrzucił mi zamówienie, kiedy wsiadałem do windy, a w windzie nie było zasięgu i nie dało się zaakceptować. Gdy połączenie zostało przywrócone, przez kolejne pół godziny nie wpadło nic.

Czyli platforma Uber karze użytkowników za odrzucanie zamówień.

Dziś Glovo płaciło mało, ale odrzuć 2 razy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

dużo jest zamowień z na obrzeżach miasta, że trzeba np 3-4km przejechać do klienta? czy wiecej centrum?


@grand_khavatari: Kilka mi takich wpadło, że na drugi koniec miasta, raz na osiedle położone na totalnym zadupiu. Uber.

Natomiast Glovo to przeważnie krótkie trasy max 1-2
  • Odpowiedz
@naczarak: Dlatego unikam używania Ubera, Bolta i tych wszystkich spi*rdolonych apek-srapek jak ognia, potrzebuję to dzwonię po zwykłą taksówkę. Nie są idealne, wolałbym spółdzielcze (są, bardzo mało, ale są), jednak i tak lepsze niż ten gigowy syf sprowadzony ze Stanów Zniewolonych Amesryki.
  • Odpowiedz