Miałem odpowiedzieć na komentarz po 6 dniach, bo nie dawał mi spokoju, ale lepiej zrobię nowy wpis, to może więcej osób zobaczy i skorzysta. Lubie szerzyć dobre słowo o mniejszych zespołach. Uwielbiam znać bandy zanim wybuchną. Dużo już mam takich na koncie, kilka znałem jeszcze z Soundclouda, a teraz grywają w każdym radiu, ale o tym kiedy indziej.
Kilka dni temu, był wpis @chalmi, że kiedyś to były czasy dla
@XsomX: no ja właśnie sobie liczę tak, że jeśli w zasadzie od początku ubiegłej dekady mieliśmy modę na rocka stylizowanego na lata 70 zaczynając od The Strokes a w tej dekadzie weszliśmy już w erę wspominania synthwave z lat 80 to w przyszłej dekadzie zacznie się moda na muzykę z lat 90 no i analogicznie w kolejnej na tę, która królowała w ubiegłej dekadzie czyli indie rocka ( ͡°
@XsomX nie chodziło mi we wpisie o to, że ten gatunek zniknął, tylko o to że po owocnych latach 90 w muzyce przyszła ta fala Indie rocka, którą wspominamy z nostalgią, i to już dużo wcześniej niż w 2006. Nie chcę mi się sprawdzać, ale te płyty masowo wychodziły już koło 2003 roku. Indie rock ma się dobrze, ale stare zespoły indie rockowe niekoniecznie. Kto nie słuchał takiego The Kooks? Teraz
Oh Sees - Raw Optics (garage rock, psychedelic rock, z LP: Orc)
Odnoszę wrażenie, że garażowo-psychodeliczny odłam muzyki rockowej doszedł do ściany. Aktualnie stawia się albo na brzmienie mocno inspirowane krautrockiem bądź też czerpie się garściami z dokonań Beatlesów. Tego rodzaju zarzut można postawić nowemu wydawnictwu Oh Sees - nie wymyślają absolutnie niczego nowego, skupiają się na graniu tego, co wychodzi im najlepiej: psychodelii wybijanej w krautrockowym rytmie,
Z cyklu hipsterskie zespoły/muzycy, których nikt nie zna - Gryps Teraz wrzucam wam zespół, który jest NAPRAWDĘ niszowy. Gryps, bo tak się nazywa, to zespół złożony z kilku gówniarzy z małopolskiego zadupia zwanego Myślenicami (tak mi się zdaje). Tak się składa, że mieszkam niedaleko i kiedyś miałem przyjemność widzieć ich na żywo. Niezbyt wiele pamiętam z tego koncertu - pamiętam jedynie, że zagrali tą idiotyczną piosenkę o Merlinie oraz cover "Zanim pójdę"
Nie wiem jak się doczłapię na ten koncert ale podjarali mnie. Jeśli rzucasz coś garażowego i nojsowego to ja się tam pojawię. Dla samego faktu posłuchania gitar. A jak z polski to jeszcze fajniej. Więc odwaznych na OFFie zapraszam pod scenę na koncert tej polskiej kapeli. Liczę na mały ogień
Guiding Lights - New Ways to Feel Bad (Full Album)
Kilka dni temu, był wpis @chalmi, że kiedyś to były czasy dla