Generalnie to pozostaje ci allegro. Nie musisz niczego wyceniać, wystarczy że rozszyfrujesz kraj pochodzenia znaczka. Na allegro puszczasz co chcesz, kiedy chcesz, jak chcesz, po ile chcesz.... sprzedasz albo nie sprzedasz.... przynajmniej będziesz miał trochę zabawy, a możesz mieć fart. Ale sprzedaż internetowa wymaga skanów.
  • Odpowiedz
Znalazłem dwa klasery ze znaczkami, głównie z lat 50. 60. i 70. Polskie, węgierskie, niemieckie, rosyjskie, włoskie, holenderskie. Jest szansa, że będzie to miało jakąś wartość pieniężną czy raczej tylko sentymentalną? Jak to ewentualnie wycenić? #filatelistyka
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dude9:

Raczej nastawiaj się na wartość sentymentalną, możesz sprawdzić ceny w katalogach, ale raczej ich przeważnie po takiej cenie nie sprzedaż i zostaje ta z allegro.
  • Odpowiedz
@irish71: Niestety z ceną byłbym ostrożny, bo to < kup teraz > cena katalogowa nie jest tak wysoka. Ale moim zdaniem warto to sobie odłożyć. Trzeba zwracać uwagę na to, by nie uszkodzić ząbków i nie palcować kleju / gumy /.
  • Odpowiedz