Druga część Malowanego Człowieka (wpis dotyczący pierwszej jest tutaj). Czytało się ją równie szybko i równie dobrze co część pierwszą.


@kizimajaro: jedyna zaleta książki
im dalej tym głupiej tylko będzie

ja odłożyłem dopiero przy trzecim tomie jak się okazało że jestem w stanie przewidzieć fabułę na 100 stron do przodu...
Seria która się super zaczyna ale potem spada z klifu.
  • Odpowiedz
  • 4
@Certis mimo wszystko chyba warto przebrnąć przez połowę, bo kluczowa treść się zaczyna jak on się budzi z hibernacji kilkadziesiąt lat później, ta początkowa część to w sumie nie wiem po co była taka długa, nie zrozumiałem nic
  • Odpowiedz
@smierdakow @1marcin1 @Czymsim Po opisach wnoszę, że jednak koledzy zgubili wątek, ale nie chcę więcej pisać, żeby nie spojlować, bo może dacie jej kiedyś drugą szansę, a może inni się nie zniechęcą. W każdym razie dla mnie osobiście "Konkres..." to 10/10 i 100% Lema w Lemie.
  • Odpowiedz
@smierdakow: dzienniki też mi podobały, a najbardziej spodobaly mi się opowieści o pirxie i niezwyciężony. Niezwyciężony > pirx > dzienniki > bajki, a od kongresu sie kompletnie odbiłem
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@smierdakow: a ja od siebie powiem, że nie rozumiem zachwytów nad "autostopem przez galaktykę".
Dla mnie była płytka, humor "na siłę" wciskany w co drugie zdanie i taka jakby dla dzieci.
"dzienniki gwiazdowe" wydają mi się być dużo bardziej ambitną lekturą.
  • Odpowiedz