@staa: taka... wakacyjna :) Heinlein zajmowal sie paradoksami w opowiadaniach "He built a crooked house," "By his bootstraps" i w genialnym "All you zombies" - to ostatnie musiało palić styki w latach 50.
  • Odpowiedz
@slapdash: All you zombies… wygląda ciekawie, ale wystarczy Heinleina na jakiś czas. W Drzwiach… był wątek, zaraz potem w Obcym w obcym kraju wszyscy na golasa latają po całej książce. Poza tym opowiadania kończą się za szybko, nie przepadam
  • Odpowiedz
@Ireth: Witamy nowicjusza, dziękujemy za pierwsza recenzje i oczywiście czekamy na kolejne () Btw ja przeczytałam tylko Diune. Jak oceniasz kolejne tomy wzgledem pierwszego?
  • Odpowiedz
@Wykastro: Skopiuję komentarz @Przytulnie

prostu nie pisze od kilku lat, nikt nigdy nie widział tej książki na oczy, mimo że przy wydawaniu pierwszej powiedział wydawnictwu, że ma napisane je wszystkie łącznie z ostatnią i końcówką serii. Zaangażował się w robienie gier planszowych i sporo innych rzeczy, udziela dużo wywiadów ale się denerwuje jak ktoś zapyta o ostatnią część Kronik Królobójcy. To chyba tyle.
  • Odpowiedz
  • 22
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pol-scot: tą serię miałem w planach od dłuższego czasu, z resztą jest świetnie napisana, bo przez kolejne strony się po prostu płynie i nie chce się od niej oderwać :)
  • Odpowiedz
@ali3en: zazdroszczę poznawania serii. Dojdziesz w pewnym momencie do momentu gdzie ja się popłakałem, a raczej nie należę do ludzi co ulegają emocja. No ale… I wiesz że w sumie można podciągnąć ze seria ma 9 ksiazek nie 3?
  • Odpowiedz
@szpigulin: Ech, no chodziło mi tylko o to, że i tu, i tam sci-fi jest tylko tłem akcji a nie jej centrum. "Kwiaty..." mi się bardzo podobały. Tutaj z kolei nie urzekło mnie nic.
  • Odpowiedz