Znajoma dzwoniła i powiedziała, że Piotr Tylman na fejsie poparł tezę jakiegoś gostka o tym, że Ewę zabrali tą boczną alejką - temat do dyskusji. W końcu z którejś strony została wzięta. Natomiast w tej wersji problem jest taki, że Ewę oddał Adam Z. w wyniku jakiegoś wcześniejszego planu.
Dla mnie problem jest taki: po cóż porywać jakąś tam Ewę wg. jakiegokolwiek planu? Po co w ogóle ją porywać? I czy nie
@fl4izdn4g: nie wydaje mi się. Ludzie piszą, że dowodem na ich umówione spotkanie miało być to, że się spieszył, a przecież spieszyli się na tramwaj, który jak się okazało nie przyjechał. Adam pewnie się 'lekko' zdenerwował, że pewnie będzie musiał odprowadzić kolezanke wprost do jej mieszkania, poklocili sie, on ją popchnął i spadła z tej skarpy. Nie miał na celu jej zabicie, poszła reakcja łańcuchowa. Wg mnie prawdopodobna jest ta historia
  • Odpowiedz
Taka informacja z życia wzięta - co się robi z ubraniami oraz samochodem po zabójstwie, żeby ukryć ślady.
,,W pewnej chwili został sam z Piotrem Korcalą i Arturem S., który zmiażdżył mu głowę kamieniem, a potem zwłoki przykrył gałęziami. Zabrał też kamień, narzędzie zbrodni oraz pokrwawione ubranie zabitego i wyrzucił je na śmietnik. Podejrzani wpadli tydzień po zbrodni. Sprawa wyszła na jaw, gdy w telewizji pojawiła się informacja o odkryciu zwłok. Wtedy
@taksepacze: Ale pierwsze 24h są przełomowe. Jeżeli nie złapie policja tropu w tym czasie, to może być ciężko. Każda godzina jest ważna.

Archiwum X działa z reguły bardzo prosto - łączy fakty, których ktoś nie połączył, ewentualnie wypatruje coś co zostało już ustalone, ale jakimś cudem pominięte w sprawie. Archiwum X z reguły nic nowego nie odkrywa a opiera się w zasadzie tylko na dotychczasowych aktach.
  • Odpowiedz
W sprawie #ewatylman naświetlę Wam pewną dość ważną sprwaę:
-jak łapie sie jakiegoś przestępcę to tzw "sanki" czyli postanowienie o zastosowaniu środka zapobiegawczegi w postaci tymczasowego pozbawienia wolności dostaje w 99% przypadków wtedy gdy:

a) prokuratura planuje mu "przybić grupę" (czyli wspólne działanie w określonym celu wspólnie z innymi osobami o zbieżnych interesach) - wtedy z tygodnia na tydzień zatrzymują kolejnych gagatków, a ten pierwszy jest "dynamicznie" przesłuchiwany na każdej zmianie. (
@lavinka: dokładnie tak, a dla nas czyli postronnych obserwatorów daje to grunt pod kłucie teorii spiskowych. Przecież jak by to wyglądało gdyby Policja i Prokuratura publicznie przyznały: " nie mamy pojęcia jak się za tą sprawę zabrać i musimy ją umorzyć..."
Społeczeństwo by ich #!$%@? zlinczowało, że o środkach masowego przekazu nie wspomnę...
  • Odpowiedz
ej no, czy jest tu jeszcze ktoś, kto wierzy w te wierutne bajki policji, że ona pływa w rzece jedynie zadzierzgnięta o konary korzennego dna i na wiosnę albo i później - albo i jeszcze później - wypłynie, gdy jej odzież rozpuści się w mętnej wodzie - a jej krew - po przekopaniu traktorem wałów - ujawni się na niebieskiej kurtce Adama Z.? #ewatylman
@Teec:
pewnie może być i tak. ale raczej nie w tym przypadku. tutaj przeczesano już co trzeba kilka razy. są jeszcze inne okoliczności, w tamtym przypadku zapewne ich nie było.
  • Odpowiedz
@lavinka:
tak czy owak, dobrze że Rutkowski wraca do sprawy Radka, bo to kompatybilna sprawa z zaginięciem Ewy, a sposób w jaki ją zrealizowano, wsadzając do więzienia faceta w oparciu o zeznania podstawionego świadka, przywodzi na myśl najgorsze czasu komunistyczne. Zresztą po tym co napisał Żytnicki, wygląda na to, że oni kontynuują ten pomysł, bo jak inaczej rozumieć osadzenie Adama Z. na podstawie przekwalifikowania policjantów na świadków.
  • Odpowiedz
@mixplus: @lavinka:
Co do tej pierwszej mej historii - o tym pedofilu - wystarczy wrzucić kilka linków i poczytać prasę jak wtedy pisali, że to trudne śledztwo itd, bo gość nigdy nienotowany : )
Nazywał się Janusz Narożyński, za chwilę wyjdzie, bo dostał tylko 7 lat, zgwałcił dziesiątki 10-letnich dziewczynek i chłopców w poznańskich szkołach, a jego kartoteka to jeden wielki syf.
  • Odpowiedz
Działania prokuratury i policji w sprawie #ewatylman to jest jakaś porażka - gówno mają w i miotają się w nim. Wysłali podejrzanego do psychiatryka bo liczą że w końcu pęknie i się przyzna co czegokolwiek. Sam fakt przesłuchania 106 świadków, sprawdzania samochodów i innych działań niezwiązanych z przyjetą wersją iż to Adam Z. wepchnął Ewę Tylman do Warty - wskazuje iż materiał dowodowy prokuratury jest, delikatnie mówiąc, niewystarczający, a sama prokuratura nie
@fl4izdn4g: była taka wersja wielokrotnie proponowana ale kolidowała z informacjami, że psy gubiły trop Ewy koło mostu i czasu było zbyt mało dla takiego suchara jak Adam. Była też wersja że zrobił to na raty, czyli zepchnął zabrał dowód i poszedł na przystanek, a później po burzliwej rozmowie telefonicznej na stacji wrócił i zaciągnął do wody.
  • Odpowiedz
@kozborn: komornik nie weźmie ci zepsutej szafy bo musiał by naprawiać. Po za tym jaka jest przyjemność z bzykania ledwo trzymające się na nogach, odurzonej kobiety która może za chwilę stracić przytomność... Co by mu to dało?

Może zaraz będzie w mediach że Adam Z. jest nekrofilem i zrzucił z skarpy żeby bzykać ludzie zwłoki?

Nie wierze w bajki Żytnickiego - nikt takiej gazecie nie podał by skanu notatki służbowej policji...
  • Odpowiedz