@taksepacze: Ale pierwsze 24h są przełomowe. Jeżeli nie złapie policja tropu w tym czasie, to może być ciężko. Każda godzina jest ważna.

Archiwum X działa z reguły bardzo prosto - łączy fakty, których ktoś nie połączył, ewentualnie wypatruje coś co zostało już ustalone, ale jakimś cudem pominięte w sprawie. Archiwum X z reguły nic nowego nie odkrywa a opiera się w zasadzie tylko na dotychczasowych aktach.
  • Odpowiedz
ej no, czy jest tu jeszcze ktoś, kto wierzy w te wierutne bajki policji, że ona pływa w rzece jedynie zadzierzgnięta o konary korzennego dna i na wiosnę albo i później - albo i jeszcze później - wypłynie, gdy jej odzież rozpuści się w mętnej wodzie - a jej krew - po przekopaniu traktorem wałów - ujawni się na niebieskiej kurtce Adama Z.? #ewatylman
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Teec:
pewnie może być i tak. ale raczej nie w tym przypadku. tutaj przeczesano już co trzeba kilka razy. są jeszcze inne okoliczności, w tamtym przypadku zapewne ich nie było.
  • Odpowiedz
@lavinka:
tak czy owak, dobrze że Rutkowski wraca do sprawy Radka, bo to kompatybilna sprawa z zaginięciem Ewy, a sposób w jaki ją zrealizowano, wsadzając do więzienia faceta w oparciu o zeznania podstawionego świadka, przywodzi na myśl najgorsze czasu komunistyczne. Zresztą po tym co napisał Żytnicki, wygląda na to, że oni kontynuują ten pomysł, bo jak inaczej rozumieć osadzenie Adama Z. na podstawie przekwalifikowania policjantów na świadków.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fl4izdn4g: była taka wersja wielokrotnie proponowana ale kolidowała z informacjami, że psy gubiły trop Ewy koło mostu i czasu było zbyt mało dla takiego suchara jak Adam. Była też wersja że zrobił to na raty, czyli zepchnął zabrał dowód i poszedł na przystanek, a później po burzliwej rozmowie telefonicznej na stacji wrócił i zaciągnął do wody.
  • Odpowiedz
@bess9: policja zastraszyła Karolinę K., woziła ją po Polsce?, nie zjawiła się na konferencji, mają monitoring ze szkoły na mostowej, którego nie ma policja, bo się po niego nie zgłosiła. No i cała ta sprawa została wymierzona w biuro Rutkowskiego. Dodatkowo prokuratura przesłuchiwała najprawdopodobniej syna Karoliny K. i według pani mecenas było to bezprawne.

Ogólnie hurr durr... Rutkowski jest poszkodowany...

No i odnośnie ET: Rutkowski nadal utrzymuje, że to wypadek
  • Odpowiedz
Adam się nie przyznaje, a prokuratura bierze pod uwagę inne wersje. Czyli nie maja koronnego dowodu na jego winę. Pewnie mają dowody poszlakowe. Prokuratura na pytanie "czy to moglo byc porwanie" stwierdza ze nie wyklucza tego. Musza miec naprawde bardzo, bardzo malo informacji. Odciętej ręki nie wiążą z porwaniem Ewy. Uznali ze to przypadek ale w sumie nic nie wiedzą więcej. O SMS'sie z żądaniem okupu też nic nie wiedzą. Ustalają. Ogólnie
  • Odpowiedz
Wygląda to tak jakby liczyli się ze zmianą kwalifikacji czynu z braku dowodów. Albo, o ile w sprawie nie nastąpi przełom w postaci odnalezienia Ewy, odbędzie się proces poszlakowy.

W postępowaniu dowodowym za poszlakę uznaje się fakt uboczny, co do którego nie zachodzą wątpliwości, nie wskazujący wprost, że przestępstwa dokonała dana osoba, jednak pozwalający na wnioskowanie co do tej okoliczności.

Poszlakami są więc fakty poboczne dzięki, którym można wnioskować co do faktu
  • Odpowiedz