Gdy wyjeżdżałem, wg prognoz miało być ok. 9 stopni i słonecznie, było pochmurno, wilgotno i odczuwalnie zimno. Rozpogodziło się z 2-3 godziny później ale mimo wszystko dobrze się jechało i oprócz kwadracików wpadło nawet pierwsze gran fondo. I yardinho przekroczyło 10k.
Wczorajsze łatanie #squadratinhos, jeżdżone, pchane i chodzone, czyli jak zwykle, choć obiecywałem sobie, że tym razem nie będę właził w chaszcze ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Stężenie kundli latających luzem i ujadających przy nodze osiągnęło jakieś chore poziomy, nadrobiłem praktycznie cały zeszły rok, spokojny pod tym kątem. Przez to pominąłem ze trzy kwadraciki ale na szczęście nie kluczowe.
Łatanie #squadratinhos jeżdżone, pchane i chodzone. Przyjemne słońce, mimo wszystko odczuwalnie dość chłodno i początkowo spory wmordewind, później wiatr nieco zelżał. Polne drogi, jeśli bez kamieni, to rozmiękłe i jazda ciężka. Niemniej co zaplanowane, to zebrane.
Duża jest różnica między rowerem karbonowy a aluminiowym z karbonowy widelcem? Wjechały ciekawe promocje na Kross Eskera 7.0 i się zastanawiam czy jest sens czekać na nowe modele aluminiowe które mi zawróciły w głowie czy lepiej wziąć karbon. Nowe modele podobają mi się z wyglądu ale ciekawe jak geometria w praktyce. Teraz jeżdżę na Tribanie więc czego nie wybiorę przeskok będzie duży. #rower #esker
#squadratinhos wieczorową porą. Rześko, żeby nie powiedzieć zimno, bo wilgoć w powietrzu potęgowała odczuwanie temperatury, garmin pokazał najniższą bodaj 2,2°C... Ale co nieco pozbierane, yardinho powiększone.
Długoweekendowe #squadratinhos. Sporo pchania po zamokłych łąkach i w lasach, gdzie liście z wierzchu suche, a pod nimi błoto i ślisko. Ale parę zaległości nadrobione, łatanie ładnie siadło, więc urobek w yardinho całkiem satysfakcjonujący.
Esker w końcu odebrany z serwisu (btw, #!$%@ zrobili), cieplej, to można było połapać jakieś resztkowe #squadratinhos w tym sezonie. Źle sobie popatrzyłem/policzyłem i w jednym wąskim gardle zabrakło jedngo kwadracika - po jeździe, już z buta dozbierałem jeden ale nie w tym miejscu, co trzeba było, więc z powiększenia yardinha dzisiaj nici. Ale jest podszykowane, długi weekend z rzekomo przyzwoitą pogodą na
Wczorajsze "no debil... ride". Pogoda super, jechało się świetnie, #squadratinhos wpadały jeden za drugim, telefon w końcu mówi "dej no prundu", a powerbank na to ¯_(ツ)_/¯ Jpr.dll, tak wtopić...