@MrFafik:

To jest najlepszy projekt jaki na oczy widziałem.


To chyba mało widziałeś.

Projekt dobry i efekt jest, nie da się ukryć (chociaż felgi mi się nie podobają), ale widziałem już duże bardziej skomplikowane projekty, jak chociażby pierwszy z brzegu Ford Granada wyglądający prawie jak fabryczny model ale z silnikiem Forda V8 z Koenigsegga CCX o mocy 1300 koni. Cała buda przebudowana, zresztą, jest wielki temat o budowie: http://passionford.com/forum/restorations-rebuilds-and-projects/231097-zzz-zzz-sleeper-granada-32.html
white_duck - @MrFafik: 


 To jest najlepszy projekt jaki na oczy widziałem.

To chyb...

źródło: comment_1E9wByHgDDZPNnvn28cl3kWS8VGeCecV.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
#motoryzacja #klasyk #duzyfiat Mój ojciec miał... 4 takie ;) Oczywiście nie jednocześnie. Wpierw w 1980tym dostał 'kość słoniową' z przydziału ( nówka z Polmozbytu ), potem szary, niebieski, no i bordowy na sam koniec ( pamiętam, jak to namiętnie 'wypadała' mu 'trójka' w skrzyni ;) ). Wszystkie poza tym ostatnim jeździły 'na taryfie'. To były czasy.. Tego bordowego ( ( ͡° ͜ʖ ͡°
killerpizza - #motoryzacja #klasyk #duzyfiat Mój ojciec miał... 4 takie ;) Oczywiście...

źródło: comment_4Ae0guyyJtbLPRf4AG6270Ii0uToJqhz.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@killerpizza: Stary, jakbyśmy byli z jednej rodziny haha :D. Mój dziadek też na taksówce pociskał w latach 80 czy nawet wcześniej. Chyba z 6 sztuk 125p posiadał. Później do tego biznesu doszedł mój ojciec. Zawsze przy zjazdach rodzinnych, przy wódeczce opowiadają tysiące historii odnośnie tych fiatów i czasów jazdy na taryfie. Była też wołga niebieska, bordowa garbata warszawa.. No i oczywiście Poldek Caro musiał być, razy 2 hehe najpierw bordowy
  • Odpowiedz
Była też wołga niebieska, bordowa garbata warszawa..


@anas_lex: Pierwsze auto ojca to moskwicz. Miał go od 1968 roku, ale krótko, chyba z 2 lata. Potem czarna wołga, star 200, no i kremowa warszawa, nie pamiętam, czy garbuska, czy sedan, ale chyba garbuska. No i potem ( jakoś od pocz. lat 80tych ) szły już fiaty. Ojciec zakończył swój żywot, gdy jeździł już raz po raz kupionym przeze mnie golfem II
  • Odpowiedz