@JanuszChytrus: Wszystko z lat 70. to dobre albumy (no, może "Pin Ups" zaniża trochę poziom), z lat 80. "Let's dance" jest jedyną cenioną płytą, bo z "Tonight" to właściwie tylko "Loving the Alien" jest warte uwagi, lata 90. to przede wszystkim "1. Outside", ale to dość trudna płyta, poza tym "Jump they say" z albumu "Black Tie White Noise" wpadło mi w ucho. Co do "Earthling" to spróbuj "Little Wonder",
  • Odpowiedz