@Leto_Atryda: śmiech to mechanizm obronny, który sprawdzał się nawet w obozach koncentracyjnych. Jasne, trudno się rozbawić na zawołanie i jasne, mnóstwo rzeczy jest złych, przykrych, smutnych itp. ale tam, gdzie damy wewnętrznie "rozmiękczyć" rzeczywistość (u)śmiechem, warto to robić. Ja sam jestem z gruntu raczej smutnawy ale bardzo podoba mi się określenie "parada głupstw". Myślę, że w obliczu bezcelowości i pustki egzystencji, zareagowanie na nią śmiechem jest całkiem adekwatne ;).
Hart ducha i odporność
4 września
Skąd masz siebie znać, jeśli nigdy Cię nie sprawdzono?
„Uważam