Dzisiaj skisłem za sprawą słów pani profesor.

Wczoraj, czyli dzień przed dzisiejszymi, ostatnimi zajęciami przyszło do niej dwóch studentów z roku (ani razu nie byli na jej zajęciach) i wypalili do niej takimi oto słowami:

- Jest taka sprawa, że my nie chodziliśmy na Pani zajęcia, bo nie wiedzieliśmy, że są w planie. Jak możemy zaliczyć ten przedmiot?

#studbaza #cotestudentytojanawetnie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Justyna studia kończyła kilka lat temu. Konserwy omijała, szperała w warzywach, szczególnie w cebuli. Czyli najtańsza warzywna półka. - Na studiach cebulę dodawałam do jajecznicy, pierogów, smażonego mięsa, do kanapek i zupy. Z innymi warzywami również lubiłam eksperymentować. Wtedy jakoś wszystko smakowało, dziś jestem zdecydowanie bardziej wybredna - mówi. O jarsko-studenckim menu opowiada również Kasia, studentka pedagogiki. - Zamiast mięsa można zjeść kotlety sojowe, które są o wiele tańsze. Warto też nastawiać
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach