W świecie nowoczesnego komiksu grozy niewiele marek odniosło tak spektakularny sukces jak uniwersum stworzone przez Jamesa Tyniona IV. Kiedy „Coś zabija dzieciaki” uderzyło na rynek, czytelnicy pokochali postać Eriki Slaughter.

Album Dom Slaughterów tom 6 od pierwszych stron stawia czytelnika w samym centrum tajemnic Zakonu św. Jerzego i enigmatycznych Lazurowych Masek, które od dawna wzbudzały ciekawość fanów. Scenarzysta Sam Johns podjął się tu trudnego zadania – połączenia wątku polityki wewnątrz Domu z osobistym
KulturowyKociolek - W świecie nowoczesnego komiksu grozy niewiele marek odniosło tak ...

źródło: Dom-Slaughterow-tom-6-recenzja-komiksu

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach