Jak było naprawdę:
- Andrew, strzelimy sobie fotkę?
- Donald, daj spokój, nie chce mi się już.
- No dawaj, siądziesz sobie na moim krześle, nikt prócz mnie tu nie siada.
- No to niech tak zostanie.
- To czekaj, przyniosę Ci drugie.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach