#anonimowemirkowyznania
Pracuję w sieci marketów na literkę "C"
Pod swoją pieczą mam ryby i owoce morza.
1. Będąc w sklepie przejdzcie się wzdłuż półek gdzie mamy: słoiczki ze śledziami, marynowane, w occie, smażone, pieczone, pasty rybne, foliowane pstrągi, łososie, tuńczyki itp. W każdym markecie jest taki dział.
2. Sprzedaż w najlepszych momentach kształtuje się na poziomie 60%
3. Rozumiecie?
Pracuję w sieci marketów na literkę "C"
Pod swoją pieczą mam ryby i owoce morza.
1. Będąc w sklepie przejdzcie się wzdłuż półek gdzie mamy: słoiczki ze śledziami, marynowane, w occie, smażone, pieczone, pasty rybne, foliowane pstrągi, łososie, tuńczyki itp. W każdym markecie jest taki dział.
2. Sprzedaż w najlepszych momentach kształtuje się na poziomie 60%
3. Rozumiecie?




@pgt-371: a to nie bylo tak, ze sowieci nam u-----i wszystkie projekty, ktore mialy jakikolwiek potencjal na sukces komercyjny i dlatego trzeba bylo kombinowac jak Giertych pod gore? Zreszta tak samo jak w NRD
@pgt-371: To były czasy planowania centralnego, a centrala była w moskwie.
Taka centralizacja, przy niewydolności zarządzania, sama w sobie jest nieracjonalna.
Na c------m drzewie nie rosną gruszki, więc nie ma sensu rozpatrywać racjonalności produktu tak skonstruowanego zarządzania.