"Na pastwę aniołów" to oniryczna opowieść, wolno sącząca się do naszych umysłów. Autor umiejętnie dawkuje historię żonglując losami kilku osób, tworząc wielowymiarową opowieść w której na końcu jest lekkie "p-----------e" (troszkę przewidywalne ale i tak fajne).".

@karkolomny_dziurkacz: o niebo lepiej! Można? :p
  • Odpowiedz
@kulfon_wulkanizator: Czy historia rozpoczęta w "Błocie" już się zakończyła? Przeczytałem ją ostatnio (ta, przeczytałem, pochłonąłem w dwa dni :)) i chętnie zabrałbym się za resztę cyklu. Nie chciałbym przerwać gdzieś w połowie historii czekając na wydanie kolejnego tomu
  • Odpowiedz
@ostoja: Jest napisana gwarą i jest w niej dużo niemieckich wtrąceń, które nawet nie są tłumaczone. Dla mnie przez to + przez natrętną manierę Twardocha robi się z tego bełkot, ale jak widać komuś to się może podobać
  • Odpowiedz
@Sqbfd:

Chyba najgorsza ksiazka Kinga ever.
Po zobaczeniu twojego wpisu - pobralem sobie angielska wersje na czytnik i oddalem sie lekturze.

Nie powiem - pomysl niezly, ale wykonanie - jedna
  • Odpowiedz
Rozumiem, dzięki za odpowiedź :) Na początek spróbuję Diakowa, i jeśli nie będzie mechanicznych dinozaurów strzelających laserem, albo zakończeń typu "Artem spadłeś z drzewa i to wszystko był sen" to zapowiada sie na ciekawą lekturę :)
  • Odpowiedz
@Balcar: Czytam Odwróconą piramidę również bardzo dobra książka uzupełnia tą Coxa o lata wcześniejsze. Mając te 2 pozycję będziesz miał w pełni obraz historii taktyki i jak się ona kształtowała oraz dlaczego.
  • Odpowiedz
@rassvet: rzygam tym cytatem, każda osiemnastolatka z mojego liceum która na co dzień miała w głowie tylko imprezki nagle stawała się literatką. A to był jedyny cytat, który potrafiła przytoczyć. Obrzydliwość.
  • Odpowiedz