@xandra to dark fantasy - czarny, wisielczy humor, giną postacie, wojenny klimat, brak jakiś origin stories bohaterów.
Ja się świetnie bawiłem, choć ostatnie części trochę się różnią i są odjechane.
  • Odpowiedz
@xandra: ja bym jeszcze dodał, że dosyć podobne do Malazańskiej Księgi poległych. Tzn odwrotnie w sumie, bo CK było pierwsze (i nie zdziwiłbym się gdyby autor MKP się wzorował stylem narracji i niektórymi elementami), a piszę o tym, bo wg mnie to duży plus. Na prawdę warte przeczytania.
  • Odpowiedz
@markowpolu: chciałoby Ci się napisa dla mnie 3 zdania czego można się spodziewać w tej książce? Brzmi dość interesująco ale zastanawiam się czy akurat perspektywa niemiecka jest najbardziej prawdziwą dla tego okresu.
  • Odpowiedz
@inyourface @shitty_support @LebronAntetokounmpo @Tosiek14
Nie wiem na ile Was to jeszcze interesuje ale przeczytałem i nie jestem pewien, czy jest co polecać. Na pewno jest to rzetelne popularnonaukowe opracowanie tego jak wyglądało życie w XII w na terenie dzisiejszych Niemiec. Nie ma tam nic nowego dla kogoś ktoś interesuje się historią w stopniu nieco większym niż zupełnie podstawowy. Generalnie wynika to z faktu, że źródeł z tego okresu
  • Odpowiedz
1367 - 1 = 1366

Naprawiam licznik skryptu.

Ostatnio usunięte wpisy z bazy skryptu:

65124257|2022-04-21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ali3en: na początku dość sceptycznie podchodziłem do tego autora, ale z czasem udało mi się do niego przekonać. W przypadku jego książek różnorakie zagadki rozwiązywane są przeważnie przez naukowców - w przypadku książek z serii Sigma Force są to żołnierze którzy posiadają specjalistyczną wiedzę w zakresie danej dziedziny nauki. W większości książek autor zostawia wzmianki co jest jego wymysłem a co teroretycznie ze względu na dorobek współczesnej nauki nią nie
  • Odpowiedz
  • 12
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MiG-21: Rok 1985, Mechaniczną pomarańczę, Klaskać jedną ręką (wrzuciłem reckę na wykop), teraz zabieram się za Doktorze lecz się sam. Wszystkie świetne, ale szczególnie do gustu przypadły mi Mechaniczna pomarańcza i właśnie Rozpustne nasienie.
Co do zakończenia, nie wiem czy tak samo rozumiemy banalność. Jeżeli chodzi o naiwność bohaterów i prostackość intencji i planów instytucji, które rozpętały całą burzę, to akurat dla mnie jest to bardzo mocny punkt książki. Zło
  • Odpowiedz
  • 1
@kuljak: Myslalem, ze moze czytales rowniez Symfonie napoleonska, do ktorej sam powoli dojrzewam i jestem ciekaw opinii o niej.

Mam na mysli banalnosc rozwiazania w formie, "wojny plci". Wlasnie to wydalo mi sie strasznie naiwne. Choc moze mialo to miec taki charakter wlasnie aby czytelnik skupil sie na postaciach i na tym jak spoleczenstwo jest traktowane, a nie skupial uwagi na samym rozwiazaniu.
  • Odpowiedz