Co prawda we wszystkich opisach dungeon synthu wspomina się o Jimie Kirkwoodzie jako prekursorze, ale u niego to jeszcze nie jest właściwy, czysty DS, natomiast wydane w 1991 r. „Sadness & Somnolence” Necrophorusa (jeden z projektów Petera Anderssona) jest już mocno piwniczne, tzn. dungeonsynthowe, w brzmieniu. Ale oczywiście podany przez Ciebie utwór, zresztą dobry, niewątpliwie jest jednym z pierwszych reprezentantów gatunku.
podsloncemszatana - Co prawda we wszystkich opisach dungeon synthu wspomina się o Jim...
  • Odpowiedz
@pod_sloncem_szatana: Ja właśnie nie uznaję Jim Kirkwooda za Dungeon Synth pod względem muzyki. Tematycznie jest bardzo bliski temu gatunkowi, ale to typowa muzyka elektroniczna. Ja jako fundament tego gatunku uznawalem ten utwór i niedługo po nim wydane demo Mortiisa "The Song of a Long Forgotten Ghost'. Jestem ciekaw kto pierwszy wpadł na pomysł zrobienia utworu w takim stylu. Ale nie słyszałem o tym projekcie, który wysłałeś. Odsłucham go w wolnej
  • Odpowiedz