Gry zawsze były dużą częścią mojego życia.

tl'dr na dole dla tych, dla których etykieta Domestosa jest poważna lekturą ( ͡º ͜ʖ͡º)

Odkąd pamiętam, w domu zawsze stała jakaś maszyna, która mogła posłużyć za konsole do gier. Zaczynając od umierającej Amigi, idąc przez famicoma znanego wszystkim Pegasusa, zahaczając o PSX czy później PS2, kończąc na PC.

Od najmłodszych lat, wracając do domu po kilku godzinach bardzo
Mireczki, pomóżcie...
Czy już nigdy nie powrócą wspomnienia z Tibii i Lineage 2?
Tibia to jeszcze szczeniackie lata, ale fakty są takie że momentami bałem się w nią grać. O zapuszczaniu się w niektóre miejsca nie było mowy. Jak spotkałeś gracza w nieodpowiednim miejscu, momentalnie załączała się pikawa.
Potem wielka przygoda z lineage 2. Jeden serwer, jedna postać, 3 lata wspomnień. Wielka mobilizacja na siege, raidy, emocje przy craftingu, kłótnie, darcie ryja
@Terevaka: O stary, aż założyłem konto żeby Ci odpowiedzieć dlaczego, uwaga, post może być przydługi jak na aktualne standardy.

Po pierwsze, tak jak koledzy wyżej napisali - jesteś już stary. Kiedyś grając w Tibie to pierwszy smok czy GS na PoHu to było przeżycie, teraz co najwyżej byś krzyknął "meh, szybki #!$%@? z tego pająka".Taka prawda.

Dwa - Gry MMORPG się zmieniły, i to na gorszę. De
@LosB: Z tym że w tej chwili wszystkie westernowe MMO są nudne, WoW zginął razem z Lich Kingiem, a wszystkie koreańskie MMO które mają tone fajnego contentu są typowymi P2W przez co cały gatunek tak naprawdę umiera lol. BDO na EU/NA raczej tony P2W mieć nie będzie, bo za dużo hajsu wyłożyli na to żeby gra im padła, prędzej zrobią z tego F2P bez strasznego P2W aniżeli mieliby zrobić z tego