Czy ja we wczorajszym wpisie coś pisałem, żeby śnieg poleżał jak najkrócej? Wystarczyło, że dosypało świeżego puchu i chwilowo zmieniłem zdanie ???? Zwłaszcza po wczorajszym porannym spacerze.

Wyszedłem z domu równo ze wschodem słońca. Wschodem, którego oczywiście nie było widać zza gęstej warstwy chmur. Jeszcze prószyły resztki śniegu, więc mogłem być pewien, że moje ślady będą pierwsze. To oczywiste, że nikt inny przy zdrowych zmysłach nie wstaje o świcie i nie brnie po kolana w śniegu po polach.

Widoki mimo braku światła, były przepiękne. Względne ciepło, bezwietrznie i te oblepione drzewa. Coś wspaniałego na początek weekendu ????

Zainteresowanych
vitoosvitoos - Czy ja we wczorajszym wpisie coś pisałem, żeby śnieg poleżał jak najkr...

źródło: 2023 01 22 01

Pobierz
@kontri_pl: Miałem to samo. Odśnieżyłem i otworzyłem bo kluczyk pasował (Polonezy tak miały) zaglądam:
- O #!$%@?! Ktoś mi #!$%@?ł pokrowiec na kierownicę! Co? I dał mi pokrowce na fotel? WTF??? Ups. To Poldolot somsiada.
Zamknąłem i poszedłem odśnieżać swój.
  • Odpowiedz