na dole obok otworzyli niedawno taki tru-pro serwis kamer i aparatów cyfrowych. no i będąc teraz na fajce miałem przyjemność śledzić proces diagnostyczny aparatu:
Jeden koleś podniósł sprzęt na wysokość głowy i zaczął nim machać: - Coś tam w środku lata. - rzekł do kolegi siedzącego obok (sądząc po gabarytach i strategicznym położeniu biurka, musiał być to szef), podając mu cyfrówkę.
Ten wziął go, zbadał przenikliwym wzrokiem, po czym również zaczął nim trząść przykładając
Jeden koleś podniósł sprzęt na wysokość głowy i zaczął nim machać: - Coś tam w środku lata. - rzekł do kolegi siedzącego obok (sądząc po gabarytach i strategicznym położeniu biurka, musiał być to szef), podając mu cyfrówkę.
Ten wziął go, zbadał przenikliwym wzrokiem, po czym również zaczął nim trząść przykładając

















