Ej, ej, Mirki - przypomniała mi się pewna gierka na #amiga, ale za nic nie mogę skoajrzyć tytułu. Pamiętam że była to platformówka z jakimś... kosmicznym komandosem (?!) w roli głównej :D Wygląd miał jak typowy, kwadratoszczęki mięśniak z lat '80-'90, zgodnie z obowiązującymi wówczas standardami. Chyba częściowo był jakimś cyborgiem. W każdym razie było takie intro, że widoczna była w pewnym jego momencie biegnąca sylwetka tego "komandosa" na
@shox: Grałem w to u kumpla na amidze. Ja miałem wtedy jeszcze commodore. Ten kumpel miał amigę i często wpadałem do niego. Pokzał mi "Desert Strike" i "Cannon Fodder". Ja na swoim commodore #!$%@?łem wtedy ciągle w "Microprose Soccer" i "Super Mario Bros." Dlatego często starałem się wpadać do tego kumpla i pograć na amidze. Graliśmy w "Desert Strike" i "Cannon Fodder", "Super Frog" i "Franko". Przychodziłem do niego i
  • Odpowiedz
Odnośnie modulatora a520 do Amigi, który pokazywałem już wcześniej na filmach i na zdjęciach. No więc napracowałem się przy szlifowaniu metalowych części w tym modulatorze i efekt wizualny jest nawet zadowalający. Wybieliłem też obudowę. Wizualnie jest wszystko OK, ale technicznie - nie działa najlepiej. :( Widać to na filmie, Obraz jest zielony i z jakimiś niebieskimi paskami. Zarówno z kabla antenowego jak i z żółtego cincha. Może ktoś z was miał taki
A.....o - Odnośnie modulatora a520 do Amigi, który pokazywałem już wcześniej na filma...
Ostatnio kupiłem sobie 230 sztuk dyskietek. Wprawdzie potrzebowałem tylko 20-40 sztuk, ale podzwoniłem po wszystkich sklepach w Białymstoku i nigdzie nie mieli. Dopiero na samym końcu jakiś sklep znalazłem, gdzie były. Jedyny sklep to miał. Więc pojechałem tam i potargowałem się ze sprzedawcą, że wezmę 21 opakowań TDK MF-2HD, jedno pudełko Platinet Media też MF-2HD i jakieś jedno pudełko nołnejmów żółtych. Skoro to był jedyny sklep, w którym były dyskietki, to warto
A.....o - Ostatnio kupiłem sobie 230 sztuk dyskietek. Wprawdzie potrzebowałem tylko 2...
@verruct: @Axelio: to nie do końca jest mit :) kolega co pracuje w ZUS to wyjaśniał o co chodzi z tymi dyskietkami - tam po prostu zablokowane do niedawna były porty USB i komputery nie były podłączone do internetu aby żadne dane nie wyciekały.. jeśli już trzeba było coś przenieść to przenosiło się dokument na dyskietce, którą później się niszczyło... teraz już mają jakieś tam szyfrowanie i przesyłają
  • Odpowiedz