#anonimowemirkowyznania Też stalkujecie co jakiś czas swoje byłe dziewczyny albo te z którymi się umawialiście? Ja nie uważam się za jakąś złą osobę, ale czasem sprawia mi przyjemność gdy np. dziewczyna która zgrywała mega ważniaczke, studiowała prawo i dała mi kosza "nie byłem w jej typie", kończy nie jako prawniczka na 50 piętrze kulczyk tower, a jako recepcjonistka w hotelu. #zwiazki
#anonimowemirkowyznania Mam pytanie od #rozowepaski Jakoś dwa miesiące temu na warsztatach poznałem dziewczynę. Otwarta, bardzo kontaktowa. Śmieszki heheszki przez fb. Spotkaliśmy się 3 razy (powiedzmy raz w tygodniu), na każdym spotkaniu super kontakt. Poźniej ja na tydzień wyjechałem, wróciłem i ona na tydzień wyjechała. W tym czasie kontakt jako tako, ale po powrocie obszernie mi napisała co się działo na wyjeździe. Zdjęcia z wyjazdu wysłała. Widać że z
#anonimowemirkowyznania Mam kumpla ktory od poczatku roku umawial sie przez #tinder ale nie w standardowy sposob ze troszke przerobione zdjecie. Normalnie mial zdjecie chada 9/10 i dopiero na spotkaniu okazywalo sie ze jednak przyszedl 5/10... zawsze mial taktyke ze wmawial ze to on... No wiadomo, mimo tlumaczen laski byly wkurzone.. ale za 43 razem mu sie udalo. Jest w zwiazku z laseczka 8/10. Pytacie jak do tego doszlo? Laska
#anonimowemirkowyznania Wiem, że głupie jest pytanie się o takie rzeczy na wykopie, bo mentalność tutaj mocno różni się od normalnych ludzi, ale i tak jestem ciekawa co sądzicie o takiej sytuacji. Wyobraźcie sobie, że spotykacie świetną laskę 10/10 w waszym typie, która w toku rozwijającej znajomości wspomina wam, że na początku studiów robiła niezłą furorę na kamerkach. Będąc zupełną singielką występując w pojedynkę i oczywiście zupełnie anonimowo z zakrytą głową
#anonimowemirkowyznania Cześć. Niedługo zmieniam pracę na #programista15k, zastanawiam się nad jakimś fajnym "gadżetem" czy czymś czym mógłbym przywitać w jakiś sposób innych pracowników. Zazwyczaj jest tak że dużo osób odwiedza nową osobę przy jego biurku. Zastanawiam się nad jakiegoś rodzaju gierką która trwałaby max minutę, coś co pozwoliłoby zaangażować taką osobę w coś poza powiedzeniem sobie "Cześć". Myślalem też żeby (jeśli byłaby to gierka) puścić później podsumowanie
@AnonimoweMirkoWyznania: mam takiego szwagra jak ty. J--------i złotówy z kupki nie zabierze. On myśli, że jest bossem bo jeździ starym pegeotem, przy którym sam dłubie i minimalizuje wydatki na samochód. A pół rodziny się zastanawia czemu moja siostra tak dziaduje z dziećmi. Jeden syn w przechodzonych ubrankach z lumpeksu chodzi, a drugi przechodzonych ubrankach po starszym bracie :D I nie, tu nie chodzi o to w czym te dzieci chodzą.
#anonimowemirkowyznania Pisząc to wyznanie, mam łzy w oczach, więc jeśli macie chwilę to przeczytajcie, być może unikniecie moich błędów :) Jeśli kogoś kochacie, to mu to powiedzcie!
W mojej rodzinie nigdy nie rozmawialiśmy o uczuciach, byl to temat tabu. Z rodzicami to nawet rzadko się widywaliśmy, bo pracowali, a mną zajmowała się babcia. Babcia jak babcia, pomagała, dawała z każdej renty dyszkę, stawała zawsze po mojej stronie, ale też lubiła marudzić
#anonimowemirkowyznania Nie wiem czy to wykop.pl mnie zmienil (patrze na swiat troche inaczej, ale nie jestem jakims redpillowcem/black pillowcem) ale mam pytanie do osob w zwiazkach.
Jak wyglada wasza "transparentnosc" finansow? Mowicie sobie o tym ile zarabiacie, ile macie na koncie, itp. ?
Ja np. jestem z moja dziewczyna od roku, wiem ile ona zarabia i ile ma na koncie, ona wie ile ja zarabiam, ale nie wie jaka naprawde kwota oszczednosci
@AnonimoweMirkoWyznania: niektórzy z tego wyrastają, a inni nie. Ciężko wyjść z patologii. Ale trzymam kciuki, że ci się uda i choć trochę zbliżysz się do normalności i to nawet w tym twoim konkubinacie.
#anonimowemirkowyznania Zarabiam 6500 netto. Żona zarobi 3500-4000. Odkładamy koło 5000 miesiecznie na kredyty a czuję że ciągle za mało żeby mieć świetlaną przyszłość. Mamy do spłacenia 190000 kredytu, a dodatkowo chcemy się budować. Będzie potrzebne dodatkowo jeszcze z 300-400tyś. W tym tempie to jeszcze conajmniej 10 lat oszczędzania.... a przecież nie jest powiedziane że zawsze zarobimy dużo. Dopiero od 2 lat w miare dobrze idzie. Zastanawia mnie jakim cudem ludzie którzy mniej zarabiają
#anonimowemirkowyznania Parę miesięcy temu pisałam tu odnośnie pewnego chłopaka z którym się spotykałam. W skrócie koleś uchodzi za podrywacza, ma powodzenie i skończyłam się z nim spotykać bo miałam wątpliwą chęć na jego zagrywki w moją stronę które potem kończyły się "Hehehe Anonka przecież to tylko takie żarciki". Plus podrywał też inne dziewczyny.
Poza tym byłam zmęczona tym że to ja muszę zawsze proponować wyjście. Tak sie dzial zycia cud, funkconowaliśmy
#anonimowemirkowyznania Do psychologa i tak muszę iść. Może i od razu do psychiatry... Ale wygadać się mogę. 7 lat związku, perturbacje, koniec, po ponad pół roku osobno wielki powrut xD A się dałem nabrać. Niby fundamenty już były kilka lat temu ustalone i dzieci niet. A tu siostra urodziła i się wielki instynkt odezwał. I jak to, ja nie chcę? No to zostańmy przyjaciółmi, kontaktu nie zrywajmy. A jak za rok pojawi