Mirki, co tu się o------o to ja nie. Leżę w szpitalu i śpię sobie jak każdy frajer z dziennej, a tu nagle budzi mnie smyranie moich nóg. Jako że nawet okrycie mnie potrafi mnie wybudzić, otwieram oczy i patrzę, a tam jakiś facet w bluzie stoi obok mojego łóżka, który szybko dał - hehe - nogę. Już miałam poprosić pielęgniarkę o zmianę leków (albo dawanie mi połowy), ale facet wrócił i jak
konto usunięte via iOS







